Strona 1 z 5

Osmund Saddler

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Jak myślicie czy jest jakaś szansa aby on jeszcze kiedyś powrócił??
Jest moją ulubioną postacią z serii Resident Evil (na równi z Adą Wong, chociaż Saddler jest ciut wyżej w moim prywatnym rankingu :smiech1: ).
Bardzo ciekawa postać: mroczny, rządny władzy, inteligentny, przebiegły i w dodatku kozacko wygląda. :smiech1:
Moim zdaniem jego postać została nam bardzo dobrze przedstawiona w Resident Evil 4, przez co z miejsca stał się moją ulubioną postacią, i aż szkoda by było gdyby okazał się tylko tym "złym" na potrzeby czwórki.
Mam nadzieję, że jeszcze powróci (najlepiej wraz z Bitorezem Mendezem i Ramonem Salazarem :rad5: ), choć zdaję sobię z tego sprawę, że to jest bardzo mało prawdopodobne. :placz1:
A jakie jest wasze zdanie na ten temat??

: śr 22 sie, 2007
autor: Necraria
Eeeee...jakby oni wszyscy wrócili to by sie okazało że Leon dał ciała na całej linii i nie miałoby to chyba sensu :P są nieźle wykreowani, ale wątpie żeby mogli się pojawić w jakiejś z następnych części. po takich fajnych scenach agonii? ;) co prawda Nemesisa teoretycznie też się mordowało a potem ni stąd ni z owąd wyskakiwał zza rogu w pełni sił ale wątpie żeby tak się stało z bossami z RE4.

: śr 22 sie, 2007
autor: WESKER-DL
Ja sobie nie wyobrażam jak może powrócic kupka mięsa, ludzie przecież on dostał w ryło Rakietą, która go podzieliła na mniejsze kawałki, nawet nie dopuszczam takie myśli że mógłby się pojawić w kolejnej odsonie Resident Evil

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Necraria.
Nie przesadzasz??
Dlaczego miało by to nie mieć sensu??
Osmund Saddler nie był zwyczajnym człowiekiem, a więc zmartwychwstanie/odrodzenie czy jakkolwiek inaczej to określić wcale by nie było niczym nadzwyczajnym w jego wypadku, a więc jaka by w tym miała być niby wina Leona??
Wesker - Dark Life.
Rzeczywiście dostać pociskiem z wyrzutni rakiet, to nie pstryczek w nos.
Ale nie zapominajmy, tak jak już wcześniej wspomniałem o jego niezwykłości.
On jest moim zdaniem potężniejszy niż się wam to wydaje, i nie zdziwiłbym się wcale gdyby w najbliższych kolejnych częściach mielibyśmy go ponownie spotkać jako swojego wroga, i zapewniam was że coś mi się zdaje iż on nie był tylko "jednostrzałowcem".
Mam nadzieję, że powróci (i to nie sam :smiech1: ) i zmiecie z powierzchni ziemi całą tą ekipę S.T.A.R.S. i nie tylko, oraz zmiażdży Alberta Weskera któremu odbierze, niedawno co odzyskaną korporację Umbrella, stając się dzięki tym jedną z najbardziej wpływowych i potężnych osób na świecie.
Nasi nowi "podopieczni" musieli by stawić czoła potędze jakiej jeszcze nie mieli okazji uświadczyć - Wesker przy nim to był by Pikuś.
Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu. :smiech1:
WDL - Dlaczego napisałeś, że nie dopuszczasz nawet takiej myśli, aby mógł wrócić z powrotem w którejś z kolejnych części serii Resident Evil??

: śr 22 sie, 2007
autor: nemesisdestro
Szczerze mówiąc podzelam po części myśli Nacraria'i i Wes'a. Fakt Saddler był całkiem ciekawą osobistością, i dobrym materiałem na czarny charakter, tu jednak ( w RE4) jego rola się kończy, no cóż....Jak narazie jeszcze nikt nie przeżył kontaktu 10tego stopnia z Rocket Launcherem :D , zatem wątpię by on miał być wyjątkiem. Scenariusz jaki napisałeś dla niego jest dość ciekawy :rad7: , ale aby to się zdarzyło musiał by wypalić jego plan, a wszyscy wiemy jak się to skończyło.

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Nemesisdestro.
Piszesz że tu (RE4) jego rola się kończy.
Niestety też tak myślę, chociaż nie tak calkowicie do końca.
Mimo wszystko jednak Saddler był, tak jak się ze mną zgadzacie ciekawą postacią, która miała w sobie bardzo duży potencjał, ba w dalszym ciągu uważam że go w sobie ma, i można by ten potencjał wykorzystać w ten czy inny sposób, w pojawieniu się nowego nieprzyjaciela/wroga w kolejnym Resident Evil, na co nie ukrywam że bardzo liczę.
Osmund Saddler z Umbrellą i tymi wszystkimi jej eksperymentami i biologicznymi kreaturami/tworami wraz z ulepszoną wersją (dzięki wsparciu Umbrelli) Las Plagas to był by dopiero potężny przeciwnik.
Kto wie jak by się to wszystko skończyło??
Happy End mało prawdopodobny. :smiech1: :smiech1:

: śr 22 sie, 2007
autor: WESKER-DL
Poprostu uważam że Osmund oraz Salazar raczej sie nie pojawią, sa to Bossowie wyłącznie jednej części analogicznie jak w RE0 Marcus czy w RE2 Birkin, czy w RE3 Nemesis,czy Alexia w CV tak poprostu Capcom się posuwa naprzód a co do Saddlera to już jestem pewny zresztą dlaczego nie dopuściłem takiej myśli? Ano właśnie dlatego pocisku z którego dostał, rozpadł się na kawałki i osmolił :rad2:

: śr 22 sie, 2007
autor: =Rzeźnik=
Las Plagas jest potężnym pasożytem :smiech6: .A co do Saddlera to wątpie aby się pojawił drugi raz.Ponieważ nie grał za dużej roli w grze, był tylko zwykłą ofiarą Las Plagas który się w nim bardzo rozwinął. Saddler był wogóle inną bajką w Re4.Moim zdaniem to właśnie Krauser był głównym czarnym charakterem w grze. Ponieważ on był takim bardziej związany z całą fabuła w serii re.Chętnie bym zobaczył Krausera w 6 części, ale coś mi się wydaję że po zdarzeniach w re4 bajka z Leonem (niestety) została zakończona :placz2: .

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
=Rzeźnik=.
Oj zobaczysz że jeszcze się zdziwisz odnośnie Krausera.
Coś mi mówi że tego typa zobaczymy jeszcze nie jeden raz, nie dwa. :smiech1:
A co do Saddlera, to wiem że to już raczej niemożliwe, ale może kiedyś.
Rzeczywiście, Capcom potrzebował na "gwałt" bad guya do nowego Residenta i tak powstał Osmund Saddler, w samej grze też się nie wiele "nawystępował" - to fakt mimo iż był tym głównym "złym".

: śr 22 sie, 2007
autor: Diadem
Ja zgadzam się z WDL, że Saddler już się więcej nie pojawi, tak jak Birkin na przykład... Natomiast w przypadku Nemesisa mam pewne obiekcje....
Gdy na końcu RE3 wielkie działo poszło w ruch i Nemka rozwaliło na kawałki, każdy myślał, że jest po wszystkim. Natomiast chwilę później, ni to z gruchy, ni z pitruchy, "zwłoki" zaczęły pełznąć w naszym kierunku i była opcja lać, czy wiać. Kto wybrał pierwszą opcję, sprawa jest jasna, natomiast opcja "wiać" pozostawiała pewną furtkę, że to coś co zostało z Nemesisa przetrwa. Ja wiem, że potem było wielkie atomowe bum, ale dopóki nie widziałeś na własne oczy, że umiera, to taki jakiś niedosyt/niepewność pozostaje... Po coś ta końcowa opcja/wybór musiała być wprowadzona i nie zdziwię się gdy Nemesisa jeszcze zobaczę...

: śr 22 sie, 2007
autor: Necraria
Co jak co ale właśnie juz prędzej Krauser by sie pojawił później bo więcej z niego zostało niz z Saddlera. Las Plagas są silne ale żeby przywrócić kupę mięcha do życia? napewno nie samoistnie. A komu by się chciało zbierać jego szczątki i odprawiać jakieś rytuały. Poza tym nie zapominajmy że tuż po zabiciu Saddlera wyspa wyleciała w powietrze. Nie ma mowy żeby to przeżył, chyba że jest kosmitą :smiech3: Jego rola się skończyła i tyle. póki miał w łapach las plagas mógł coś zdziałać. a tak? rozwalony i bez próbek plagasów? TFF7 - każdy może mieć nadzieję ale tu chyba jej nie ma ;)

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Diadem.
To co napisałeś odnośnie Nemesisa, może się tyczyć także Saddlera, przynajmniej moim zdaniem.
Necraria.
Też sądzę że pojawienie się Krausera jest dużo pewniejszą sprawą niż wielki powrót Lorda Saddlera, co zresztą już wcześniej napisałem, że moim zdaniem Krauser pojawi się jeszcze nie raz - I dobrze bo świetna moim zdaniem z niego postać.
Żeby Osmund miał przeżyć po wybuchu, wcale nie musiał by być kosmitą, wystarczy żę nie jest człowiekiem, a jakiś sposób się na to zapewne znajdzie, chociażby taki jak wspomniana sytuacja przez Diadema odnośnie Nemesisa.
Nie zgadzam się również co do tego, że bez próbek Las Plagas nie miał by co zdziałać.
Sam przecież był nosicielem Las Plagas, a więc pierwszy okaz miał w zasięgu swojej ręki. :smiech1:
Nadzieja jest podobno matką głupich, ale mimo to ja i tak ją posiadam jeżeli chodzi o wielki come back Lorda Osmunda Saddlera. :smiech1:

: śr 22 sie, 2007
autor: Diadem
TFF7 pisze:Diadem.
To co napisałeś odnośnie Nemesisa, może się tyczyć także Saddlera, przynajmniej moim zdaniem.
Nie wydaje mi się z jednego powodu. Tego jak ginie Nemesis nie widzieliśmy, a konkretniej mogliśmy nie widzieć, wiejąc czym prędzej do windy...
Natomiast, to jak Saddler oberwał, każdy widział. On nie miał prawa się podnieść... Powiem więcej... gdyby po czymś takim powrócił, byłbym zniesmaczony, bo to by znaczyło, że w naszym Residencie, nie obowiązują już żadne logiczne zasady i każdy może sobie dowolnie zmartwychwstawać.
Szanse na zmartwychwstanie Nemesisa szacuje na 2 może 4 procent. W takiej skali szanse powrotu Saddlera to by musiało być jakieś 0,1 procenta.

: śr 22 sie, 2007
autor: Nemesis
W RE5 można bedzie co najwyżej zobaczyć konserwy z Sadlera i nic więcej. Z 4 cześci jedynie Krauser może się pojawić i tyle, nikogo po za nim w piątce bo bedzie duży niesmak, a pozatym to najwiecej z niego zostało... Wypowiedz Diadem'a daje dużo do myślenia, Nemka bardzo chciałbym zobaczyć w nastepnej cześci, tylko że nieciekawie wygladał podczas ostatniego spotkania, ale i tak wierze w jego come back...

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Diadem.
Jeżeli patrzeć na to co napisałeś, to ja bym dał jeszcze mniejsze prawdopodobieństwo co do jego powrotu.
Nie mniej jednak, przypominam wam co i tak każdy z was dobrze wie, że Saddler nie jest do końca człowiekiem, ponieważ nosi w sobię Las Plagas.
A kto wie może to coś ma w sobię jakieś niezwykłe właściwości regeneracyjne, a wtedy jego zmartwychwstanie nie powinno nikogo zdziwić, chociaż jak napisałeś może niektórych zniesmaczyć - jeszcze wszystko przed nami.
Ty byłbyś zniesmaczony a ja zadowolony, tak jak gdyby Wesker miał zginąć jedni by powiedzieli, że to koniec bo nie ma takiego drugiego, a ja na to że jest i owszem, a mianowicie Osmund Saddler, a Wesker moim zdaniem jako postać jest średniak to przyznaję się bez bicia i Saddlerowi do pięt nie dorasta. :smiech1:

: śr 22 sie, 2007
autor: Diadem
TFF7 pisze:a Wesker moim zdaniem jako postać jest średniak to przyznaję się bez bicia i Saddlerowi do pięt nie dorasta. :smiech1:
Herezje opowiada!!!! Na stos z nim... :smiech3: :smiech3: :smiech3:

: śr 22 sie, 2007
autor: Nemesis
TFF7, sądząc po twojej wypowiedzi pewnie grałeś tylko w 4 część i nie znasz ''starego klimatu re'' Dla mnie Saddler nie pasuje w 5tce zupełnie, co on miałby tam robić? Babki z piasku? Nawet nie ma pojęcia o istnieniu Chrisa :|

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Mam nadzieję, że Saddler pojawi się w RESIDENT EVIL 6 (bo jak widzimy już z tego co nam zaprezentował Capcom to w RE5 nie ma mowy o jego "występie"), i że sprawdzi się mniej więcej mój scenariusz, to znaczy Chris i Wesker się w RE5 powybijają nawzajem, a Saddler przejmie władzę nad korporacją Umbrella, i będzię nas prześladował w kolejnych częściach RESIDENT EVIL!! :smiech1:

P.S. Herezje??
A czego się spodziewałeś od wyznawcy kultu Lorda Osmunda Saddlera!! :smiech1:

: śr 22 sie, 2007
autor: Nemesis
A łyżka na to niemożliwe, może jeszcze powiesz co bedzie w RE 7? :zmiesz5:

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Skoro nie przepadacie za Osmundem Saddlerem to raczej nie będę wam opowiadał fabuły RESIDENT EVIL 7, bo się możecie załamać. :smiech1:
A tak poważnie pisząc, to takie jest po prostu moje zdanie na ten temat i już. :rad12: