Strona 1 z 5

Pojedynek z Nicholai'em (zestrzelenie helikoptera)

: sob 08 wrz, 2007
autor: Alfred
Zabrzmi to może dziwnie,jednak nie raz,nie dwa,słyszałem że gdy zeskoczymy z mostu,wówczas Nemesis nie zabije Nicholai,i musime toczyć pojedynek ze wspomnianym zdrajcą na wieży kontrolnej z której zabieramy radar (Nicholai lata smigłowcem bojowym,litości)

Grałem w tę grę bardzo mało razy,i chciałbym spytać ludzi oznajomionym w tej kwestii (Czyli was) czy ta walka naprawdę istnieje? Czy to tylko czcze wymysły?

: sob 08 wrz, 2007
autor: Diadem
Naprawdę istnieje

: sob 08 wrz, 2007
autor: Alfred
No to jestem zażyty! Słyszałem że nie jest zbyt trudna,jeśli używa się Rocket Launcher,ale... Mimo wszystko Nemesisa też trzeba rozwalić,szkoda...:(

: sob 08 wrz, 2007
autor: Diadem
Alfred pisze:Słyszałem że nie jest zbyt trudna,jeśli używa się Rocket Launcher,
Z Rocket Launcher ta walka to tylko formalność...

A tak w ogóle skoro temat jest na tapecie, próbował ktoś zestrzelić śmigłowiec Nicholaia z handguna? Czy to jest w ogóle możliwe?

: sob 08 wrz, 2007
autor: Nemesis
Zawsze mozna z nim pogadać o pogodzie :) Kiedyś waliłem do niego z ''obrotówki'' i dziwiłem sie że śmigłowiec jest taki wytrzymały... strzelałem cały czas w przeszkode przede mną, trzeba było zrobić tylko pare kroków w right. A ktoś wyskakiwał do niego z nożem? :smiech3:

: sob 08 wrz, 2007
autor: Diadem
Nemesis pisze:A ktoś wyskakiwał do niego z nożem? :smiech3:
Fajnie by było, tak na przykład zaatakować go miotaczem ognia :smiech7: albo zrobić spięcie w instalacji elektrycznej spark gunem... Szkoda, że nie ma takiej opcji :rad10:

: sob 08 wrz, 2007
autor: Nemesis
Zawsze można mu paliwo spuścić z helikoptera przed starciem hehe, tylko gdzie on go parkuje...

: sob 08 wrz, 2007
autor: Diadem
No właśnie, gdzie on ukrył w Raccoon TAKI śmigłowiec :/ Sam go pilotował, więc chyba nikt po niego nie przyleciał...
Już wiem :) Ktoś po niego przyleciał, a on załatwił pilota, bo stwierdził, że sam pilotuje lepiej :P

: sob 08 wrz, 2007
autor: ZeT
Albo pilot siedział mu między nogami i ten-tego...
Albo miał komórkę i na Heli-Taxi zadzwonił...
Albo... no dobra, kolejna bzdurka w RE. Ja bym brał śmigłowiec i do Meksyku/Kanady spierniczał :rad11:

: ndz 09 wrz, 2007
autor: kindred
kurcze ja nigdy z mostu nie skoczylem... nie wiedzialem o tym smigłowcu z Nikcholai'em :megaeek:

: ndz 09 wrz, 2007
autor: Diadem
kindred pisze:kurcze ja nigdy z mostu nie skoczylem... nie wiedzialem o tym smigłowcu z Nikcholai'em
No nie żartuj... Z drugiej strony trochę Ci zazdroszczę... :)
Zapuścisz sobie RE3, skoczysz z mostu i dalej zobaczysz sobie trochę inny rozwój akcji. To tak jakby ha, ha, "dodatkowa misja" ;) ;)

: ndz 09 wrz, 2007
autor: Veronica
Diadem pisze:No właśnie, gdzie on ukrył w Raccoon TAKI śmigłowiec :/ Sam go pilotował, więc chyba nikt po niego nie przyleciał...
Już wiem :) Ktoś po niego przyleciał, a on załatwił pilota, bo stwierdził, że sam pilotuje lepiej :P
A według mnie to ten sam helikopter, w którym (jak zwalisz Nemesisa z mostu) Jill i Carlos odlecieli z Raccoon City. Jednak wybierając tą drugą opcję (skok z mostu), Nicholai sam go odnajduje i strzela z niego do Jill. Ta mu z rakietnicy albo rozmawia (co, kto woli). Helikopter jest zniszczony albo odlatuje nim Nicholai. I tak po naszych bohaterów ratuje Barry z innym helikopterem (tylko zastanawiam się, gdzie Barry tak szybko nauczył się pilotowac śmigłowce?)

: ndz 09 wrz, 2007
autor: Diadem
Veronica pisze:A według mnie to ten sam helikopter, w którym (jak zwalisz Nemesisa z mostu) Jill i Carlos odlecieli z Raccoon City.
No nie bardzo :/ Bo te dwa śmigłowce WYRAŹNIE się różnią... Jeden to cywilna zabawka, a drugi maszyna wojskowa...

: ndz 09 wrz, 2007
autor: Barry
Veronica pisze:(tylko zastanawiam się, gdzie Barry tak szybko nauczył się pilotowac śmigłowce?)
Pewnie w oddziale S.W.A.T. miał zajęcia z pilotażu :rad11:

: ndz 09 wrz, 2007
autor: Nemesis
Mnie ciekawi gdzie Nicholai poleciał, po co i z jakim zamiarem.... :sauer: Zły typ który przeżył w jednym scenariuszu, mam nadzieje ze capcom zrobi z tego faktu pożytek :)

: ndz 09 wrz, 2007
autor: Diadem
A gdzie mógł polecieć... pewnie do "tatusia" Spencera :)
To chyba jedyna szansa, żeby powrócił, bo nie wierzę, że na własną rękę będzie zakładał kolejną "tajemniczą organizację" i znowu sie w to mieszał. To już byłoby bez sensu...
W Umbrelli miał poważanie, wysokie stanowisko... idealna osoba na bycie "pupilem" i prawą ręką szefa :rad12:

: ndz 09 wrz, 2007
autor: ZeT
Coś w stylu asysten Złwgo Lorda. W Bondach zazwyczaj oni giną pierwsi :>

: ndz 09 wrz, 2007
autor: AT
Diadem pisze:
Veronica pisze:A według mnie to ten sam helikopter, w którym (jak zwalisz Nemesisa z mostu) Jill i Carlos odlecieli z Raccoon City.
No nie bardzo :/ Bo te dwa śmigłowce WYRAŹNIE się różnią... Jeden to cywilna zabawka, a drugi maszyna wojskowa...
Nie. Veronica tu ma rację. To jest ten sam helikopter. Zależnie od zakończenia, które wybierzemy. Zrzucając nemesisa z mostu, odlatujemy helikopterem Nicholai'a, który ginie zabity przez coś/kogoś.

A jeśli zeskakujemy w dół, przylatuje po nas Barry.

: ndz 09 wrz, 2007
autor: Diadem
Kurcze, albo ja jestem ślepy, albo wy...
Ja wiem, że to co piszecie jest logiczne i pasuje do siebie, ale te śmigłowce różnią się wyglądem!!!
Gdzie w śmigłowcu, którym odlatuje Jill i Carlos, a który rzekomo miał zabrać Nicholai, widzieliście podwieszone dwa gatling guny, którymi strzela do nas na wieży???
A może Nicholai sam je podczepił, używając scyzoryka i taśmy klejącej? I skąd je wziął, bo w rękach to chyba nie przyniósł :/
Śmigłowiec Nicholai'a to wojskowa maszyna!

: ndz 09 wrz, 2007
autor: AT
Ale gdy nicholai odlatuje, Jill mówi do Carlosa że nie mają śmigłowca ;) bo nicholai go zabrał. A jeśli ginie w tej całej bazie przy smietniku, to go nie zabiera i nim własnie uciekamy.