[Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Wyraź swój pogląd na temat serwisu i forum
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1889
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: Diadem »

Widzę, że na wspominki wam się zebrało.
Deus Ex pisze:Pamiętam czasy świetności. 50 postów dziennie po powrocie z uczelni. 2007-2009 ;)
Tak z grubsza policzyłem swoje własne posty przez te lata. Wychodzi, że 2010 to też był jeszcze bardzo dobry rok, 2011-2018 to już średnio jeden post co 10 dni, a od 2019 zaglądałem już sporadycznie. Aż trudno mi uwierzyć, że w 2007 roku mogłem napisać więcej postów niż jest dni w roku. Fajne czasy...

2007 - 383
2008 - 311
2009 - 210
2010 - 196
2011 - 46
2012 - 45
2013 - 28
2014 - 50
2015 - 23
2016 - 41
2017 - 36
2018 - 33
2019 - 7
2020 - 12
2021 - 40
2022 - 12
2023 - 4
2024 - 3
2025 - 5
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3136
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: Deus Ex »

Dobra, jeszcze jeden, co mi tam ;)


Diadem pisze: sob 20 wrz, 2025 Aż trudno mi uwierzyć, że w 2007 roku mogłem napisać więcej postów niż jest dni w roku. Fajne czasy...
Warto dodać, że niektóre Twoje posty z tamtego okresu (2007-2008), nie będące artykułami a odpowiedziami w wątkach rozmiarami przypominały całe tematy. Znowu okazuje się prawdą, że statystyka jest jak bikini... ;)
PSKING
Posty: 1427
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: PSKING »

Co mi tam, rzucę opinię.
Polska bądź co bądź ma sporo fanów residenta. Jak dla mnie, mocno przegapiliście rozgałęzienie się w inne socialki. Abstrahując już od tego, czy były chęci.
Czy może mamy tu zjawisko starych dziadów, dla których kiedyś było lepiej i nowe to już nie to samo?
Idealnie to widziałem gdy przy remasterach wciąż było tu stosunkowo dużo dyskusji, ale coraz to nowsze części miały pustki.
Czepiam się tego tematu od czasu do czasu bo Re2 Remake pokazał wielką hipokryzję. Nagle wciąż można grać, nagle bardzo współczesna część nie jest zła, bo ma bardzo wierną skórkę.
Resident Evil to tak specyficzna seria, że i może ona być dla przynajmniej trzech różnych grup odbiorców, albo i trzech, to jeszcze ma spin offy dla kolejnych. A przy tym nie stała się mainstreamem do niedawna. To porąbane, że Re9 jest traktowane jako główna atrakcja pokazów.
Większość osób tu odpadło wieki temu. Albo od zawsze wspominali klasykę, albo coraz mniej lubili nowości, które na dobrą sprawę mogą teraz mieć kilkanaście lat.
Nie przeskoczy się upadku zaangażowanego fandomu, jeśli ten fandom jest zaściankowy. Czego przykładem są ludzie z forum.
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1889
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: Diadem »

PSKING" pisze:Polska bądź co bądź ma sporo fanów residenta. Jak dla mnie, mocno przegapiliście rozgałęzienie się w inne socialki. Abstrahując już od tego, czy były chęci. Czy może mamy tu zjawisko starych dziadów, dla których kiedyś było lepiej i nowe to już nie to samo?
Myślę, że trochę jedno i trochę drugie. Zwłaszcza drugie.
PSKING pisze:Idealnie to widziałem gdy przy remasterach wciąż było tu stosunkowo dużo dyskusji, ale coraz to nowsze części miały pustki.
Nie widzę w tym nic dziwnego. Stara część w nowej oprawie budzi jakiś sentyment, można robić jakieś porównania, a nowe części już nie mają tego czegoś, choć to nie musi oznaczać, że są słabymi produkcjami.
Ponadto dzisiejsza młodzież nie bardzo lubi format jakim jest forum. Za duży wysiłek, trzeba czytać dużo tekstu, a jakby trzeba było coś jeszcze napisać, to dopiero jest problem...
Oczywiście, że można było zmienić podejście i rozgałęzić się na inne socjalki jak to napisałeś, ale do tego trzeba ludzi którzy wykazaliby się inicjatywą i przejęli pałeczkę.
PSKING" pisze:Większość osób tu odpadło wieki temu. Albo od zawsze wspominali klasykę, albo coraz mniej lubili nowości, które na dobrą sprawę mogą teraz mieć kilkanaście lat.
Nie przeskoczy się upadku zaangażowanego fandomu, jeśli ten fandom jest zaściankowy. Czego przykładem są ludzie z forum.
Ludzie dorastają. Znajdują sobie inne hobby albo życie ich zmusza do porzucenia jakiegokolwiek hobby. Świat się na Resident Evil nie kończy. Coś co kiedyś bawiło na tyle, że można było poświęcić temu więcej czasu schodzi na plan dalszy.
Ja tam miło wspominam cztery lata spędzone tutaj gdy forum działało intensywnie. Szmat czasu jak dla jednej serii gier. Co się wybawiłem to moje i nikt mi już tego nie zabierze.
Przeczytałem sobie teraz wiadomość użytkownika który używał nicku Raziel. Wiadomość sprzed wielu lat, która zawiera kwintesencję tamtych dobrych czasów i opisuje kondycję forum MWRC. Deus kiedyś dostał do poczytania, tobie MiGoo nie wiem czy wysyłałem, dostałeś teraz. Od razu uśmiech na twarzy, poprawiony humor i przypomnienie dawnych czasów.
Twoim zdaniem PSKING, powinniśmy się teraz czymś przejmować? My swoje życie przeżyliśmy.
PSKING
Posty: 1427
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: PSKING »

O, hej Diadem, znowu jesteś 😁.

Chciałbym trochę się wyjaśnić, dlaczego wychodzę z takim negatywnym wydźwiękiem w komentarzach. Wspominasz o sentymencie i właśnie takie terminy mnie rażą. Remastery, ok. Sam cieszę się jak dziecko, które poznało te serie 22 lata temu prawie z powodu, że dostałem Re2 i 3 na PS5, zwłaszcza, że ta druga to jedna z moich ulubionych gier ever. Rozumiem, że ludzie mówią o tym co lubią, aczkolwiek męczy mnie to jak na siłę wiele osób robi z siebie nie tyle męczenników co zwykłe marudy, co drażni mnie jeszcze bardziej. Zamiast spróbować się cieszyć częściami jeszcze z zeszłej dekady a także z tej, to mają do nich awersję gdy cała otoczka zniknęła przy bardzo współczesnym Re2. Może z Re3 już tak nie było, bo jest mocno odmienne od oryginału?
Więc już nie takie super?
Ps. Nie, nie chodzi mi o to, że trzeba lubić tą część, ja nie lubię na dobrą sprawę nowego Re4. Kontekst jest tu dla mnie istotny.

I sorry, ale dla mnie to ci ludzie stracili w sobie to coś.

Kwestia socjalek jest totalnie skomplikowana. Nie winie tu nikogo, zwyczajnie zwracam uwagę, że przegapiono okres gdy można było jakoś pójść w inną stronę.

Mi nie chodzi o przejmowanie ani o przymus trzymania się przy tej czy jakiejkolwiek serii czy nawet przy graniu.
Chodzi mi o to całe podejście na nie. Lubię jeszcze o sobie myśleć jak o kimś młodym, będąc JESZCZE przed 30tką. Widzę jak działają dzisiejsze czasy, gdy całe socjalki są teraz forum do narzekania na wszystko.
Jak wspominałem, Re jest na tyle wyjątkową serią, iż można podzielić ją bardzo wyraźnie na dane okresy. Już lata temu, praktycznie od Re4, byli ludzie którzy nie chcieli nowego. Ba, moja mama nigdy nie zaakceptowała przeskoczenia na kierunek Re4😁.
Po prostu życzę każdej tej osobie, by zamiast narzekać, znaleźli w sobie więcej sił do odkrywania, iż nowe nie równa się gorsze. Tak właśnie było przy Re2, bez premiery którego nigdy nawet bym nie zaczął tych wszystkich wywodów.
To nie sprowadza się tylno do ludzi z forum, tego fandomu, czy po prostu fanów tej serii na całym świecie. Od zawsze praktycznie istnieje kolosalna grupa mówiąca, że kiedyś gry były lepsze. Nawet jeśli można dyskutować o różnych elementach które zaniknęły w ostatniej dekadzie, a starsze tytuły nimi zachwycały, tak właśnie...to kwestia dyskusyjna, nie fakty.

Zresztą. Nigdy nie muszę być gołosłownym. Szef tego forum to dla mnie najbardziej pozytywny przykład jaki znam w tym fandomie, osoby która spróbowała i polubiła to co nowe 😁.

Nie będę też hipokrytą. Jeśli to przeczytasz, to mogę dać swoje 3 grosze o sobie. Mam dużo problemów z tą serią od czasu Re7. Na dobrą sprawę, jeszcze od czasu nastolatka przy Re6.
Moja miłość do tej serii praktycznie się zatrzymała przy Re6. Zapowiadano to jako najlepszą rzecz na świecie, jako coś co zadowoli starych i współczesnych fanów. Urażono obie strony. Nie dziwię się, jeśli ktoś od wtedy dał sobie spokój, bo i ja chciałem. Nadrobiłem tylko Chronicles i ORC z zupełnego przypadku, jako że ta gra była w lombardzie w moim mieście. Dopiero gdzieś w 2015 zagrałem w Revelations, a do samej serii na dobre wróciłem w późniejszym 2018.
Tak jak można kochać te gry za różne rzeczy, tak jedną z nich jest replayability. Te gry praktycznie nigdy nie znikną, przez to, że można do nich wracać co kilka lat. Nie widzę tego teraz. Re7, które swoją drogą, miało najgorszy marketing świata. Uważałem to za kupę wzorującą się na YTbowych horrorach, pod VR. Gra okazała się być najlepszym, co fan klasyków mógł dostać. Ta gra była "najbardziej Resident Evil" od pierwszej części. Ale nie zakomunikowano tego wystarczająco i nikt ze starych fanów tego się nie dowiedział. Za to przyszło więcej nowych niż kiedykolwiek i seria teraz jest jak nigdy na szczycie.
Wracając, jakkolwiek świetna by to nie była gra, nudzi za drugim razem, gdy już się wie czego się spodziewać. Nie wrócę do niej w klasyczny sposób.
Resident Evil 2 to jedna z najlepszych gier w jakie grałem, z irytującym Mr. X, POWTÓRNIE wykańczająca gdy się przejdzie 4 bardzo podobne scenariusze. Nie wrócę do niej.
Village jest tak absurdalnie skupione na eksploracji a przy tym miesza na tyle w lore, że nie wyobrażam sobie robić tego wszystkiego drugi raz.
Re4 jest absurdalnie długie jak na tą serię i przez swoję zmiany nie zachęca do grania jak oryginał.
Gdyby nie pominięty przeze mnie Re3 i SW, naprawdę zaczął bym myśleć, iż to już nie jest moja seria numer 1, tylno zastąpiła ją Yakuza (najlepsza seria w ostatnich latach dla mnie).
Dlatego rozumiem, że każdemu może się zmienić.

Nie chodzi mi o przejmowanie się czymkolwiek. Niech każdy robi co chce i co lubi. Życzyłbym sobie tylko, aby przy tym ludzie który mieli w sobie nie małą pasję, nie byli z automatu na nie, bo tak. Bez argumentów, bez spróbowania. "Bo czasy".

Wiem, potwornie się rozpisałem, ale może to nawet po raz ostatni. Skorzystam, że może w tym temacie ktoś przeczyta moje przemyślenia 😁.
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1889
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: Diadem »

PSKING pisze: sob 27 wrz, 2025 Sam cieszę się jak dziecko, które poznało te serie 22 lata temu prawie z powodu, że dostałem Re2 i 3 na PS5
Żebyś widział jak ja poznałem tą serie. Czasy gdy statystyczny gracz miał więcej piratów niż oryginalnych gier. Kolega robił porządki w płytach z grami, wywalał masę tego. Jedna płyta z RE1 od razu rzuciła mi się w oczy. Czemu to wywalasz? Porysowana jest, nie do odczytu. Oglądam, a tam rysy takie jakby ktoś celowo chciał ją zniszczyć. Słuchaj, nie wiem czy słyszałeś, ale są magiczne triki, jak to nakładasz na płytę pastę do zębów, polerujesz i jest szanse, że będzie znowu działać. Co to opowiadasz nie będzie działać. No to spróbujemy. Po pół godzinie tarcia płyta jednak odpaliła, ale dało się zagrać tylko kilka minut i grę wywalało. Ziarno zostało zasiane...
Następna była wersja demo RE1. Super, niczym normalna pełna wersja gry, tylko po kilkunastu minutach odpalał się zegar odliczający czas i gra się wyłączała. Ja do perfekcji doszedłem, starając się w te kilkanaście minut jak najwięcej pomieszczeń rezydencji obejrzeć, niestety nie wszystkie drzwi można było otworzyć, a chęć zobaczenia co jest za nimi była coraz większa. I tak to się zaczęło...
PSKING pisze: sob 27 wrz, 2025 Rozumiem, że ludzie mówią o tym co lubią, aczkolwiek męczy mnie to jak na siłę wiele osób robi z siebie nie tyle męczenników co zwykłe marudy
Czemu marudy? Jak się komuś jedna część podoba to musi mu się podobać cała seria?
Każdy sentyment się z czymś wiąże. Mnie w tej grze najbardziej podobała się sama korporacja. Taka "zła" firma, której macki sięgały na szczyty władzy. Korupcja, wszechobecność i wrażenie, że nie możesz swojego przeciwnika dotknąć, ani powąchać. To było świetne, nie zombie, lickery, tyranty czy do czego sobie tam jeszcze chcesz postrzelać. To korporacja była przeciwnikiem, a Twoim celem powinno być jej zniszczenie, które nigdy nie powinno Ci się udać do końca. Tymczasem korporacja zniknęła, jeszcze przez jakiś czas ciągnięto jej wątek poprzez Weskera który zdobył całą wiedzę, ale nigdy nie zdobył władzy.
Ale nie czujesz tego super klimatu nowych części? Ten półmrok, te cienie, dźwięki, niespodziewanie pojawiające się potwory? Dla mnie licker który wyskoczył zza szyby w pokoju przesłuchań był równie przerażający niż nowe efekty specjalne, tylko co z tego, skoro możesz się przerazić raz, jak jesteś zapominalski to dwa razy, a dalej co? Nie ma celu, tej serii teraz brak celu i przestała mnie interesować.
PSKING pisze: sob 27 wrz, 2025 Zamiast spróbować się cieszyć częściami jeszcze z zeszłej dekady a także z tej, to mają do nich awersję gdy cała otoczka zniknęła przy bardzo współczesnym Re2. Może z Re3 już tak nie było, bo jest mocno odmienne od oryginału?
Więc już nie takie super?
Pograłem w oba remastery, czasami mnie ciągnie by jeszcze pograć, ale nie mam na tyle czasu. Nowych części nawet nie mam ochoty kupić, wiem, że w to nie zagram. Nie interesują mnie zwyczajnie.
Czy remastery były super czy do bani. Mogły być lepsze. Moje podejście jest takie - dostaje podrasowaną starą wersję, z drobnymi zmianami aby nie było zbyt odtwórczo plus rozbudowa tego o nowe wątki co będzie stanowiło wartość dodaną. Coś w deseń RE:Remake, gdzie dostaliśmy Lisę Trevor. Tymczasem w RE3R wycina się wątek wieży zegarowej co od razu się rzuca w oczy i wygląda sztucznie. Jakby ktoś chciał przyoszczędzić, szybciej grę wydać, fani i tak kupią z sentymentu czy to będzie doszlifowane czy nie będzie. No i pozostał niedosyt.
PSKING pisze: sob 27 wrz, 2025 Nie winie tu nikogo, zwyczajnie zwracam uwagę, że przegapiono okres gdy można było jakoś pójść w inną stronę.
Dziś ogrywamy RE3, pamiętajcie kliknijcie w dzwoneczek i nie zapomnijcie zasubskrybować mojego kanału, by nie przegapić najnowszych treści. Chętni mogą postawić mi kawę, a najbardziej zagorzałych widzów napraszam na Patronite, gdzie w najdroższym pakiecie otrzymacie, smycz, kubek i moje zdjęcie z autografem.

Tak, świat zszedł na psy :( Coraz mniej ludzi którzy chcieliby zrobić coś bezinteresownie.
PSKING pisze: sob 27 wrz, 2025 Chodzi mi o to całe podejście na nie. Lubię jeszcze o sobie myśleć jak o kimś młodym, będąc JESZCZE przed 30tką. Widzę jak działają dzisiejsze czasy, gdy całe socjalki są teraz forum do narzekania na wszystko.
Może to kwestia lat. Za 10-15 lat gdy zmieni się Twoja perspektywa spojrzysz na to inaczej.
PSKING pisze: sob 27 wrz, 2025 Jak wspominałem, Re jest na tyle wyjątkową serią, iż można podzielić ją bardzo wyraźnie na dane okresy. Już lata temu, praktycznie od Re4, byli ludzie którzy nie chcieli nowego. Ba, moja mama nigdy nie zaakceptowała przeskoczenia na kierunek Re4😁.
Po prostu życzę każdej tej osobie, by zamiast narzekać, znaleźli w sobie więcej sił do odkrywania, iż nowe nie równa się gorsze. Tak właśnie było przy Re2, bez premiery którego nigdy nawet bym nie zaczął tych wszystkich wywodów.
To nie sprowadza się tylno do ludzi z forum, tego fandomu, czy po prostu fanów tej serii na całym świecie. Od zawsze praktycznie istnieje kolosalna grupa mówiąca, że kiedyś gry były lepsze. Nawet jeśli można dyskutować o różnych elementach które zaniknęły w ostatniej dekadzie, a starsze tytuły nimi zachwycały, tak właśnie...to kwestia dyskusyjna, nie fakty.
Byłem jednym z pierwszych który powiedział, że RE4 to może i dobra gra, ale fatalny Resident Evil. Jednym się kierunki rozwoju podobają innym nie. Czy gry kiedyś były lepsze? Moim zdaniem tak. Chętnie wracam do staroci wręcz prehistorycznych gier i wolę zagrać w nie, niż w nowości. No co mam na to poradzić, tak po prostu jest. Może z lenistwa nie chce mi się uczyć nowych zasad. Odpalam starocia i wszystko wiem co mam robić. W ogóle nie przeszkadza mi, że to jest odtwórcze, wystarczy znaleźć sobie nowy cel w starej grze i satysfakcja z gry jest taka sama jak lata temu.
PSKING pisze: sob 27 wrz, 2025 Nie chodzi mi o przejmowanie się czymkolwiek. Niech każdy robi co chce i co lubi. Życzyłbym sobie tylko, aby przy tym ludzie który mieli w sobie nie małą pasję, nie byli z automatu na nie, bo tak. Bez argumentów, bez spróbowania. "Bo czasy".
Chyba za bardzo wbiłeś sobie do głowy ten "automat". Spróbować zawsze można, ale to jest kwestia wyboru. Masz ograniczony czas, kupujesz sobie nową grę, albo wracasz do starej która Ci się podobała. Nie zrobisz obu rzeczy na raz. Jeżeli czujesz, że nowe Cię nie wciągnie, nie próbujesz tego. Ot cała filozofia.
PSKING
Posty: 1427
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: PSKING »

Sam dostałem PSXa z 30 piratami w 2003. Zdzierające się płyty to był koszmar. Przez to pograłem chwilę w Dino Crisis, przez to nie nacieszyłem się drugim scenariuszem oryginału. Chyba Re3 też w końcu siadło. Tylko najmniej ciekawa dwójka została, wraz z Dino Crisis 2, w które ówcześnie mogłem grać nawet więcej niż w Resident Evil.
Ja w życiu na oczy nie widziałem oryginałów z PSXa.

Gdy ostatnio grałem w piątkę, to zaskakujące jak bardzo finalna wydaje się ona być. Setki stron notatek historii w menu, zakończenie z Jill i Chrisem, nawet te notki historyczne podczas wczytywania. To aż zabawne, gdy się widzi, że za nic, nikt nie zamierzał tej serii kończyć, a nie wiem czy znam drugie tak perfekcyjne zakończenie w grach. Po tym mieliśmy sage po prostu o bioterroryzmie, która na dobrą sprawę wciąż trwa. Tu się pojawiła Alex, co...no właśnie, co? Teraz mieliśmy dwie części powiązanej historii, która jeśli będzie choć trochę pociągnięta dalej, to mi zrujnuje jakąkolwiek frajdę czerpaną z fabuły. Czekam na ufo, albo info, że zarodek był z kosmosu.
Tak, rozumiem, że ktoś mógł odpaść po. Jak mówiłem, ja wcale się nie kłócę. Po prostu jest to zbyt duża hiperbola, jeśli chodzi o podejście do tych gier. Naprawdę było dużo dobra po Re5.
A kończąc o fabule, to cóż. Wiele mówi, gdy nie lubiany przeze mnie Remake 4 zachwycił mnie "normalnością" fabuły, po VIII. Choć obecnie to się spodziewam, że i sklepikarz okaże się jakąś teleportującą istotą z innego wymiaru.

Jestem chory i dziś dokończyłem Re3. Naszła mnie myśl w trakcie. Szkoda, iż nigdy nie dostanie ona rimejku.
To co dostaliśmy, to nie jest remake. To nie jest w żaden sposób ta sama gra. To jest coś opartego o fabułę Re3. Jakby nowa adaptacja. Patrząc w tej sposób, nic nie boli. Bo gdyby to był remake, jak Re2, to bym narzekał na brak ścieżek, zmianę z Nemesisem, czy brak lokacji.
Re3 dawało feeling na którym oparte były oba Outbreaki. Naprawdę podobała mi się ta eksploracja miasta i miejsc egzotycznych jak na tą serię, jak park. Nie wiem dlaczego, ale to sprawia mi frajdę. Nowa trójka pomimo pseudo otwartości w lokacjach, jest potwornie liniowe. Tak nie brakuje lokacji, bo gra ma zupełnie inną strukturę.


Ja raczej bym obwinił...dobra, nie będę dziadem przed 30tką, który obwinia pokolenie TikToka, ale brak cierpliwości i koncentracji sprawia, że ludzie się tak nie angażują. Życie niektórych fandomów po prostu jest trudne. Za dużo rzeczy opiera się na memach. WIEM CO MÓWIĘ JAKO FAN YAKUZY. To nie jest taka sama celebracja jak rozmowa o danych częściach. Nie mówiąc o tym, że rozmowa o ciekawostkach itd., sprowadza się do pojedynczych postów, które zostają zapomniane. Z materiałami na YT jest tak samo. Nie zaistnieją prawdziwe fandomowe dyskusje w komentarzach.
Ja wiem jak pomijam kwestię Discorda, dzisiejszego odpowiednika forów, ale ja zwyczajnie go nienawidzę. Używałem chwilę z przymusu do pracy jako copywriter, a gdy robiłem to prywatnie, to był to najgorszy serwis na świecie. Nie rozumiem i nie zrozumiem jego fenomenu.
Im dłużej o tym piszę, tym bardziej myślę, że to wszystko było nieuniknione. Nie znaczy, że kiedykolwiek sądziłem, iż naprawdę da się uratować tego typu świat dyskusji.

Za 10-15 lat... Jestem na tyle mądry, by nie patrzeć tak w przyszłość. Nie wiadomo jaki będę za miesiąc. Co jakiś czas gaming jest dla mnie totalną stratą czasu. Życie bywa ciężkie, czasem potrafię się ocknąć i wkładać całe siły w to, by było lepiej i czas na gierki wtedy totalnie nie jest w harmonogramie. Mam przy tym wrażenie, że to pomaga mi nie popaść w totalne skrajności, jak u wielu, w sumie wspomnianych powyżej ludzi. Te tematy nie są u mnie na pierwszym planie przez bardzo dużo czasu w roku. Dlatego nie dochodzę do etapów gdzie myślę sobie, że to już nie dla mnie, jestem zmęczony tym hobby, wypaliłem się i w ogóle kiedyś było lepiej. Nie angażuje się tak bardzo, nie wkręcam za mocno. Nie daje się przy tym nostalgii. Mam wrażenie, że to bardzo rzadkie. Doceniam wiele dawnych dzieł, aczkolwiek potrafię widzieć wprost, co jest słabe, bo się zestarzało. Nie będę udawał, że coś mi sprawia radość tylko dlatego, że pamiętam to coś z dzieciństwa.
Może to jest też inny powód? Ludzie tu chociażby, wkręcali się tak bardzo przez 5+ lat, że się wypalili?
Nie będę grał wiecznie w te gry, nie będę na siłę przechodził znowu tych nowszych, nie bede na siłę wpychał tej serii do mojej codzienności. Mogę o niej pamiętać, czy śledzić tematy około growe. Śledzić przy okazji, a nie żyć tym.
Wątpię bym mógł na tym etapie odpaść totalnie od tej serii. Nie ma tu raczej przypadku jak z Dragon Ballem, gdzie umarł autor i już nie obchodzi mnie co będzie wychodzić z mojej marki numer 1. Chyba wszystkie następne te gry musiałyby iść w stronę DLC do Re8 (czego boję się w Re9).
Poza tym, zawsze mi zostają substytuty, jak seria Onimusha czy DC. Traktuję je jak przedłużenie Resident Evil.
Serio, jeśli jakiś maniak części przed Re4 nie zna Onimushy, to wstyd.


I widzisz, ironią jest, że dopiero przy ReVII zrozumiałem WSZYSTKIE te osoby mówiące, że Resident Evil 4, to nie RE. Bo 7 o wiele bardziej działa jak klasyki. Powtarzałem to chyba tu wielokrotnie, ale VII to najbardziej Resident Evil od części pierwszej. To VII z 2017. VIII to zupełnie inna sprawa. Ani to klasyk w nowej wersji tym razem, ani Re4 które chciało imitować.
Zabawna jest też ta niechęć do nowych tytułów, bo w stare łatwiej się wgryźć, gdzie może i samo odpalenie i granie było łatwiejsze, ale robienie tego dobrze wymaga o tyle więcej umiejętności. Zwłaszcza gdy jakaś gra jest toporna (Re uchowało się całkiem dobrze). Dlatego ten argument kiepsko do mnie trafia. Gdy zagrałem w Ninja Gaiden Sigma, poczułem jak Demon Souls jest łatwe. Ogółem Souls Like.
To jest po prostu kwestia odnalezienia się we współczesności. Każdy coś znajdzie dla siebie.
Awatar użytkownika
Recoil
Moderator
Posty: 3378
Rejestracja: ndz 09 wrz, 2007
Lokalizacja: Perdition City
Kontakt:

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: Recoil »

Nie bywam i nie piszę na forum od lat. Raz na ruski rok wchodziłem, żeby zobaczyć jak się macie, jak się ma forum i tym podobne. I szczerze mówiąc niewiele straciłem. Teraz dopiero trafiłem na coś, co mnie interesuje - nostalgia. Niesamowita siła napędowa. Ludzie po prostu lubią wracać do dobrych czasów. Dlatego piszę właśnie teraz. Wpadłem tylko na moment, bo być może więcej się nie zobaczymy/napiszemy.

Ale właściwie chciałem tylko powiedzieć, że uczestniczyłem w życiu forum w czasie jego świetności. Myślę, że mogę nawet powiedzieć, że wraz ze starą gwardią współtworzyłem to forum. I za to chcę Wam podziękować. Nie przesadzę mówiąc, że forum miało duży wpływ na to, kim teraz jestem. Nauczyłem się pokory, cierpliwości, skrupulatności. Dziękuję za te lata, za tych ludzi, za te dyskusje.

Być może ten post nie ma ładu i składu, z wiekiem nabawiłem się problemów z pamięcią i skupieniem, ale liczę, że poczujecie moją wdzięczność.

Over and out Panie i Panowie.
Fluid Project
Calm Down People!
It's Just A Little Lie...
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1889
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: Diadem »

Wpadłeś na moment, ale podskórnie wiesz, że wpadniesz jeszcze kiedyś. Nawet gdyby to miało być raz na kilka miesięcy, tylko po to by sprawdzić czy to miejsce jeszcze istnieje. Jakoś tak to właśnie działa, choć jest sporo ludzi którzy byli tutaj zaangażowani, a od dawna nie zaglądają. Pewnie myślą, że tego miejsca już nie ma (że też forum nie może im zapukać do drzwi, albo zadzwonić na telefon), albo nie pamiętają hasła do konta, a bez hasła nie przeczytają tych słów i wspominki ich omijają.

Pamiętam ( i jednocześnie nie pamiętam ) użytkownika, jego nick wyleciał mi z głowy, napisał tutaj trochę postów, potem przestał się udzielać, a odchodząc ustawił podpis: "Hikikomori, ogólna niechęć do robienia czegokolwiek. Fajnie, że o mnie pamiętacie."

I to rzeczywiście jest fajne, gdy ktoś pamięta...

Trzymaj się Recoil :rad11:

P.S.
Jeszcze dzień do Sylwestra, ale już dziś wszystkim obecnym i nieobecnym wiele dobrego w nadchodzącym roku i przynajmniej jednego posta na forum. Tak, żeby wiedzieć, że żyjecie :okulary3:
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3136
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: Deus Ex »

Diadem, osobą o której piszesz chyba jest Stoker :) Tylko takie dinozaury jak my mogą go pamiętać ;)

Recoil. Piszesz, że nauczyłeś się tutaj m. in. pokory. Lekcja jakiej mi nieraz udzielono zaskutkowała tym samym :) Przypomniała mi się pewna historia z ukrytych kategorii - wiesz, my pokory chyba sami się od siebie uczyliśmy :) Jesteś niesamowicie mądrym i wartościowym człowiekiem. Nikt Ci nie może niczego zarzucić, jesteś w moich, i nie tylko moich oczach osobą o absplutnie nieskazitelnej opinii. W absolutnej czołówce mwrc. Wiem przy tym, że nie ma w Tobie próżności, zatem wszelkie próby pisania Ci miłych słów są bezcelowe. Szczycę się znajomością z Tobą. Za te wszystkie lata bardzo Ci dziękuję.

Obrazek
Ostatnio zmieniony śr 15 kwie, 2026 przez Deus Ex, łącznie zmieniany 1 raz.
PSKING
Posty: 1427
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: PSKING »

A o młodzieży takiej jak ja już nikt nie pamięta? Powiedziałbym, że to forum było dla mnie (było, w sensie, gdy było z kim pisać) najfajniejszym miejscem w necie, gdzie ludzie pisali poprawnie i nie było żadnych dram, nawet jeśli niektórzy w późniejszym terminie potrafili podpisać. Choć to raczej świadczy, iż zostały wtedy już resztki ludzi.
Ja osobiście mogę wspomnieć Chrisa93(?). Pamiętam, gdy kierował posty bezpośrednio do mnie i było to miłe. Re to moja ulubiona seria, która mi towarzyszy większość życia. A nawet całe, odkąd byłem dzieckiem, zależy jak liczyć. Dla porównania, Dragon Ball jest inną z takich serii, choć tutaj większość młodości o nim nie pamiętałem. Z ludźmi na jego temat porozmawiać sensownie się nie da. Tak samo mam z czymkolwiek nowszym co polubiłem, jak seria Yakuza. Dlatego też, cenie, iż dało się w pewnym momencie znaleźć miejsce, gdzie ludzie rozmawiali o gierkach, slash uniwersum, jak ludzie. Gdzie dzielono się pasją i rozumieli, że inni też chcą czerpać z tego radość. To jest naprawdę niecodzienne w czasach powszechnego jadu, gdy ogół stara się narzucić obiektywną frajdę. Gdy kłótnie to po prostu moda i codzienność.
Dlatego tak ubolewam, iż nagle to po prostu przepadło. Być może wraz ze zmianą do tego jak ludzie patrzą na fora w internecie. Fajnie byłoby powtórzyć kiedyś, gdzieś, taką zajawkę. Z takim zapałem.
Pierwsza rzecz którą chyba napisałem, pierwszy tekst opublikowany w PSX Extreme, zawierał w sobie wątek o Resident Evil. Gdy jako copywriter pisałem dla pewnego portalu, napisałem tekst o Resident Evil. Moją byłą zachęciłem do poznawania serii Resident Evil 😁.
Więc bądź co bądź, temat mi towarzyszy w życiu i wciąż nie przygasa. Szkoda, że powoli zostaje już samo cieszenie się grami. Bądź narzekanie w samotni na Re4 Remake czy Village.
Teraz to już tylko czekanie na Re9, potencjalne rimejki czy porty klasyków, Dino Crisis bądź Onimushy, by poczuć magię serii. Sęk w tym, że to forum dawało więcej, niż tylko przyklejenie się do jednego ekranu.

Dobrego roku wszystkim i jeśli będzie okazja, to oby udało się jeszcze gdzieś nam utworzyć dawną społeczność 😁.
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1889
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: Diadem »

Deus Ex pisze: pt 02 sty, 2026 Diadem, osobą o której piszesz chyba jest Stoker :) Tylko takie dinozaury jak my mogą go pamiętać ;)
Tak. Jak napisałeś nick od razu go pokojarzyłem :)
Deus Ex pisze: pt 02 sty, 2026 Nikt Ci nie może niczego zarzucić
Ja mu zarzucam, że nigdy avatara nie zmienił. Świat poszedł do przodu, a ten już na zawsze czarno-biały pozostał, jak telewizor z PRLu ;)
PSKING pisze: sob 03 sty, 2026 A o młodzieży takiej jak ja już nikt nie pamięta? Powiedziałbym, że to forum było dla mnie (było, w sensie, gdy było z kim pisać) najfajniejszym miejscem w necie, gdzie ludzie pisali poprawnie i nie było żadnych dram
Nie no pewnie. Ja Cię zapamiętam jako młodego męczydupe, który emerytom nie daje spokoju ;)
Były i dramy, ostrzeżenia tutaj były, człowieku, kasowały się po roku czy po pół roku, bany nawet były, tu się żyć nie dało.
PSKING pisze: sob 03 sty, 2026 Ja osobiście mogę wspomnieć Chrisa93(?). Pamiętam, gdy kierował posty bezpośrednio do mnie i było to miłe
Nie dziwne, że się dogadywaliście, bo to też był wtedy młody człowiek, swego czasu redaktor. Był tutaj na forum z siostrą bliźniaczką - Claire93. Też mi się zdarzało z nimi popisać. Człowiek no problem.

Necrarie pamiętam i jej "byłego" dość oryginalnego chłopaka który też był na forum - RedrumV, czy jakoś tak.
Jakiś nick Quadraxis chodzi mi po głowie, widać wyjątkowa menda była skoro go pamiętam, pewnie po kolejnych banach ciągle nowe konto zakładał.
Tyrantx - pierwszy zapamiętany niepokorny tego forum.

Jakbym tak dokładniej przejrzał stare wiadomości prywatne to pewnie coś by się ciekawego znalazło. Muszę kiedyś przysiąść do tego.
PSKING
Posty: 1427
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015

Re: [Forum] Przejście na phpBB by Przemo + aktualizacje

Post autor: PSKING »

Wiesz, że nie pomyślałem jak niewiele mnie dzieliło z nim lat? W głównej mierze dlatego, że tak działa młodość. W czasach szkolnych, rok wyżej to były starszaki. Dlatego jak miałem, dajmy na to, te 20, to on po prostu wydawał mi się jakąś wielką liczbą. Teraz to praktycznie rówieśnik (z którymi za bardzo nie mam kontaktu od czasów szkolnych, albo starsi od niego, albo ewentualnie sporo młodsi).

Ciekawostka z siostrą jest urocza, nie skojarzył bym, ale kojarzę nick 😁.
Fajnie pogadać po ludzku, a on zwracał się kiedyś bezpośrednio do mnie. Nie chcę tutaj udawać, że jakkolwiek się znaliśmy, bo taki może mieć to wydźwięk.
Po prostu to...to. Interakcje.

Domyślam się z dramami, kojarzę z dawnych czasów różne odpały ludzi. Tak samo, nie chcąc psuć atmosfery, byli tu ludzie, którzy potrafili psuć nastrój swoją obecnością.

Edit. Napiszę w obu tematach. Jeśli mam jakiś cel, to spotkać wreszcie jakiegoś Pokemona stąd przy okazji (jeśli nie zrobiłem już tego przypadkiem na ekstreme party w Warszawie we wrześniu). Ciągle z różnych powodów się mijam, obecnie raczej też odpada mi jakikolwiek zlot przez niespodziewane wydatki.
Jeśli to się wydarzy, nazwałbym to swego rodzaju domknięciem mojego wątku forum.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zmiany, sugestie, propozycje, opinie”