Edit: Hehe Veronika jak pewnie każdy na tym forum
Wszytko co dobre kiedyś się kończy...
Wiem, że to nie temat na to, ale zadałeś pytanie, więc na nie odpowiem. Po pierwsze traktowanie jakiejś gry poważnie jest normalne ale są granice. A to, że ktoś naprawdę przeżywa śmierć jakiejś fikcyjnej postaci, tak jakby umarł ktoś prawdziwy nie jest normalne .
Edit: Hehe Veronika jak pewnie każdy na tym forum
To nic złego, że się wzruszasz, moja wypowiedź nie była kierowana przeciwko Tobie, tylko była odp. na post TFF7 
Edit: Hehe Veronika jak pewnie każdy na tym forum
Ostatnio zmieniony czw 23 sie, 2007 przez Desmond07, łącznie zmieniany 1 raz.
Przydało by sie wkońcu coś oryginalnego, czyli zgon ''dobrego człowieka'' Na palcach u jednej reki można policzyć takie filmy i gry gdzie zło wygra, po oglądnieciu takiego filmu fajnie i dziwnie zatyka, pozostają wątpliwości... W grze taki myk sprawdziłby sie zapewne jeszcze mocniej i tak jak w temacie 
Ostatnio zmieniony pt 24 sie, 2007 przez Nemesis, łącznie zmieniany 1 raz.
Gdy masz jakiś problem wsiadasz na motor i wszystko znika.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
Ja bym nie narzekała jakby ktoś ważny dla serii zginął. Owszem, na pewno byłoby to zaskoczenie ale właśnie o to chodzi. By się coś ruszyło i nie byłoby tak stereotypowo i przewidywalnie. Co to za gra, walka o przetrwanie jak i tak wiesz że przetrwasz? Poza tym pozostali mieliby wtedy jeszcze większą motywację do zemsty 
Ale nie chciałbym, aby było tak, że w jednym zakończeniu nasz bohater umiera, a w innym udaje mu się przeżyć, bo Capcom i tak w dalszym rozwoju fabuły uwzględni to "lepsze" zakończenie. Jak ma już ktoś zdechnąć to bezkompromisowo i do końca.
Ktoś może powiedzieć: "Ale to jest bez sensu, gram całą grę żeby wygrać, a tu na końcu umieram? No to po co grałem?"
Ja na taki problem widzę następujące rozwiązanie. Trzeba nam dać dwoje bohaterów do sterowania. Dwoje GŁÓWNYCH bohaterów np. Chris i Claire. W jednym scenariuszu na końcu umiera Chris w innym Claire, ale zawsze ktoś. I teraz Capcom może sobie wybrać na kim mu bardziej zależy, aby przeżył i tą postać uwzględniać w dalszych częściach i w dalszej fabule...
Ktoś może powiedzieć: "Ale to jest bez sensu, gram całą grę żeby wygrać, a tu na końcu umieram? No to po co grałem?"
Ja na taki problem widzę następujące rozwiązanie. Trzeba nam dać dwoje bohaterów do sterowania. Dwoje GŁÓWNYCH bohaterów np. Chris i Claire. W jednym scenariuszu na końcu umiera Chris w innym Claire, ale zawsze ktoś. I teraz Capcom może sobie wybrać na kim mu bardziej zależy, aby przeżył i tą postać uwzględniać w dalszych częściach i w dalszej fabule...
Po bardzo długim przemyśleniu z waszymi propozycjami dotyczącymi śmierci jednego z głównych bohaterów (albo i więcej) doszłam do wniosku, że...
Naprawdę z trudem to piszę, ale Capcom mógłby ożywic Steve'a posiadający jego zdolności (sugestia z pilotem od telewizora). Po dłuższym czasie chłopak odzyskuje swoją wolę i zaczyna walczyc z Weskerem, za to, co on mu zrobił. Walka pomiędzy dwoma zmutowanymi ludzmi, wyglądałaby naprawdę zadziwiająco. Jednak... Steve umiera poświęcając się, aby Wesker też zginął. To byłoby i bardzo szlachetne, ackolwiek i wzruszające.
Mimo, że lubię tą postac, ale tak bardzo niepłakałabym za śmiercią Ady. Np. Wesker zabija Adę, gdyż koleś uważa, że kobieta jest już zbędna albo też na wzór Steve'a- poświęca się.
I to są jedyne osoby (mam tu na myśli Adę i Steve'a - jeśli oczywiscie odżyje), których
będzie mi szkoda. A Wesker...
Jak koleś zginie, otwieram szampana i świętuję do rana...

Naprawdę z trudem to piszę, ale Capcom mógłby ożywic Steve'a posiadający jego zdolności (sugestia z pilotem od telewizora). Po dłuższym czasie chłopak odzyskuje swoją wolę i zaczyna walczyc z Weskerem, za to, co on mu zrobił. Walka pomiędzy dwoma zmutowanymi ludzmi, wyglądałaby naprawdę zadziwiająco. Jednak... Steve umiera poświęcając się, aby Wesker też zginął. To byłoby i bardzo szlachetne, ackolwiek i wzruszające.
Mimo, że lubię tą postac, ale tak bardzo niepłakałabym za śmiercią Ady. Np. Wesker zabija Adę, gdyż koleś uważa, że kobieta jest już zbędna albo też na wzór Steve'a- poświęca się.
I to są jedyne osoby (mam tu na myśli Adę i Steve'a - jeśli oczywiscie odżyje), których
będzie mi szkoda. A Wesker...
Jak koleś zginie, otwieram szampana i świętuję do rana...
Resident Evil rządzi!!!
Tez nie chciałabym, aby Ada umarła, ale jeśli tak się stanie, cóż mogę jedynie się tym ze smutkiem pogodzic.
A kogo masz, tak konkretnie na myśli, bo jeśli CZYTAJ UWAŻNIE!!!
1. Chris
2. Jill
3. Barry
4. Rebecca
5. Billy
6. Claire
7. Leon
8. Sherry
9. Carlos
10. Ashley
Oraz inni bohaterowie: z Outbrek'a oraz DA i Gun:Survivor ...
NIE MAJĄ PRAWA ZGINĄC
Tego bym nie zniosła
A kogo masz, tak konkretnie na myśli, bo jeśli CZYTAJ UWAŻNIE!!!
1. Chris
2. Jill
3. Barry
4. Rebecca
5. Billy
6. Claire
7. Leon
8. Sherry
9. Carlos
10. Ashley
Oraz inni bohaterowie: z Outbrek'a oraz DA i Gun:Survivor ...
NIE MAJĄ PRAWA ZGINĄC
Tego bym nie zniosła
Resident Evil rządzi!!!
Skoro Wesker to Chris, Barego mi szkoda bo dzisiaj zabił mi go tyrant w remaku a pozatym ma rodzine wiec to nie fer (wiem to gra
) Reszta nie pasuje, moze Clarie. Jednak musze przyznac ze fajny niesmaczek sie zrobił gdy tyrant złapał Burtona za szyje a ja nie miałem nawet noża żeby mu pomoc...
Gdy masz jakiś problem wsiadasz na motor i wszystko znika.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
Ok, a w ramach zemsty Claire zostaje zabita przez Adę, a...Barry pisze: to moze tak:
Wesker zabija Chrisa a Weskera w zemscie zabija Claire
w ramach zemsty Ada zostaje zabita przez Sherry, a w ramach... oczywiście zemsty
Sherry zostaje zabita przez Spencera itd.
A tak na poważnie to czemu nie, tylko kto wtedy będzie naszym czarnym charakterem jak Weskera zabraknie? Dziadkowi Spencerowi już raczej osiemdziesiątka stuknęła i jakoś śmiesznie by było, aby to on był tym głównym złym.
Reszta czarnych charakterów oberwała z wyrzutni rakiet i już gnije od dawna, a nie tak łatwo wykreować kogoś złego...
No chyba, że chcecie, aby to Ada przejęła misję Weskera i była tą najważniejszą złą w serii...
Ostatnio zmieniony sob 25 sie, 2007 przez Diadem, łącznie zmieniany 2 razy.
A załózmy jednak, że Chris zabije Weskera, a jako, że koleś pragnie założyc od nowa Umbrellę, to napweno ma po swojej stronie paru zwolenników (w tym Adę). Kobieta wtedy przez zabicie Weskera przez Chrisa postara się zemścic na Chrisie (tak jak napisał Diadem). I tu wtedy Capcom informuje, że trwają pracę nad RE6 i po pewnym czasie dowiadujemy się, że głównym czarnym charakterem ukazuje się byc Ada. Czasami tak bywa, że nawet najmniej spodziewna osoba, staje się najgorsza.
Resident Evil rządzi!!!