Kim jest Hunk?
hunk to transwestyta który w domowym zaciszu przebiera się za Aide i po spełnieniu wraca do swojej biologicznej formy,następnie zakłada uniform umbrelli i poluje na gołębie w warszawie w wolnym czasie.
a tak na poważnie to jest to pewnie as w rękawie capcom gdy znudzą się nam zwykli bohaterowie w re.
NEMESIS US: A tak na poważnie to staraj się nie pisać więcej takich pozbawionych taktu postów.
a tak na poważnie więcej poczucia humoru
NEMESIS US: A tak na poważnie to staraj się nie pisać więcej takich pozbawionych taktu postów.
a tak na poważnie więcej poczucia humoru
Ostatnio zmieniony pn 15 wrz, 2008 przez Tyrantx, łącznie zmieniany 3 razy.
STARSSss.......
Zgadzam sie ze zdaniem osob, ktore twierdza, ze Hunk to po prostu elitarny komandos Umbrelli, ktorego tozsamosci nie znamy i w zasadzie nie jest nam ona potrzebna. Mozna bylo nim pograc w RE2 i byl to zdecydowanie najtrudniejszy scenariusz tej gry, a jego przejscie dawalo ogromna satysfakcje. W gruncie rzeczy Hunk to postac negatywna - nie walczy by ratowac ludzi a jedynie by wypelniac rozkazy Umbrelli, ktora kieruje sie wlasnym interesem i charytatywna organizacja bynajmniej nie jest. I choc to wlasnie takie lojalne zoldaki sa odpowiedzialne za wyciaganie wirusow ze stref zapalnych, zeby jacys kolejny durni naukowcy prowadzili nad nimi badania (co skonczy sie wiadomo czym), to jednak jest to dobrze skonstruowany bohater i cieszy sie sympatia.
Hunk to nie Wesker, ani John, ani Ada ani piaty teletubis. I w filmie zrobiliby lepiej wykorzystujac wlasnie ta postac a nie jakichs cieniasow, ktorych pokroil laser.
Hunk to nie Wesker, ani John, ani Ada ani piaty teletubis. I w filmie zrobiliby lepiej wykorzystujac wlasnie ta postac a nie jakichs cieniasow, ktorych pokroil laser.
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Ha! A co powiesz o scenariuszu To-Fu? Ten jest trudniejszy, bo Hunk ma sporo broni a nasz serek, czy co to jest, może tylko uciekaćSaladyn pisze:Mozna bylo nim pograc w RE2 i byl to zdecydowanie najtrudniejszy scenariusz tej gry, a jego przejscie dawalo ogromna satysfakcje.(...)
W gruncie rzeczy Hunk to postac negatywna - nie walczy by ratowac ludzi a jedynie by wypelniac rozkazy Umbrelli, ktora kieruje sie wlasnym interesem i charytatywna organizacja bynajmniej nie jest.
Dla mnie Hunk nie jest postacią negatywną, raczej neutralną. On ma przecież wykonywać rozkazy, do tego go przeszkolono. Nie jego rzeczą jest wnikanie czy Umbrella działa na szkodę ludzi. Za nie wykonanie rozkazu Hunka móglby spotkać przykry los. Hunk to żołnierz i ma słuchać. A co on sobie o tym wszystkim myśli, czy współczuje ludziom cierpiącym z powodu jego mocodawców, któż to może wiedzieć...
Nie zapominajmy jednak, że "armia" Umbrelli to nie siły zbrojne jakiegoś państwa. Hunk nie walczy w szczytnym celu, za ojczyznę... Walczy zapewne dla pieniędzy oraz... dlatego, że to lubi.deus ex pisze:Dla mnie Hunk nie jest postacią negatywną, raczej neutralną. On ma przecież wykonywać rozkazy, do tego go przeszkolono.
Tak, tak, on to lubi. Dlatego uśmiecha się, gdy udało mu sie wydostać z Raccoon City i przechwala się, że "śmierci nie można zabić". Gdyby na jego drodze z kanałów na posterunek stanął Leon albo Claire wahałby się czy strzelać do nich??
Ja myślę, że bez namysłu pociągnąłby za spust. Ktoś takie nie może być neutralny.
Nie jest też zwykłym szeregowcem. Jest wysoko postawioną figurą w korporacji, myślę, że nawet na równi z Nicholaiem.
deus ex pisze: Ha! A co powiesz o scenariuszu To-Fu? Ten jest trudniejszy, bo Hunk ma sporo broni a nasz serek, czy co to jest, może tylko uciekać.
Wole jednak grac ludzmi
Wlasnie o to mi chodzilo, ze Hunk jako zolnierz jest postacia negatywna bo wykonuje rozkazy Umbrelli. Nie ratowal Birkina, chcial tylko wydostac wirusa. Zgadzam sie, ze nie zadaje on pytan. A moze powinien. Umbrella i jego moze sie pozbyc, gdy stanie sie niewygodny, a gdyby wirus rozprzestrzenil sie tak jak w filmie Extinction to i zdolnosci Hunka niewiele by mu pomogly. Ogolnie kozak. Widac to nawet w jego dobitkach - Leon, jako policjant, na pewno byl szkolony raczej w obezwladnianiu przestepcow. Hunk wygarnia seria w klate i lamie karki. Zadnego cackania sie. I nie zrozumcie mnie zle - to moja ulubiona postac - twardziel na miare serii. Niemniej swiety nie jest i trzeba to przyznac. To samo tyczy sie Ady. Krauser i Wesker to postacie jednoznacznie negatywne.
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Zgadzam się z Tobą po częściDiadem pisze: Nie zapominajmy jednak, że "armia" Umbrelli to nie siły zbrojne jakiegoś państwa. Hunk nie walczy w szczytnym celu, za ojczyznę... Walczy zapewne dla pieniędzy oraz... dlatego, że to lubi.
Tak, tak, on to lubi. Dlatego uśmiecha się, gdy udało mu sie wydostać z Raccoon City i przechwala się, że "śmierci nie można zabić". Gdyby na jego drodze z kanałów na posterunek stanął Leon albo Claire wahałby się czy strzelać do nich??
Ja myślę, że bez namysłu pociągnąłby za spust. Ktoś takie nie może być neutralny.
Nie jest też zwykłym szeregowcem. Jest wysoko postawioną figurą w korporacji, myślę, że nawet na równi z Nicholaiem.
Na pewno kiedyś bedzie można jednoznacznie zdecydować czy jest Hunk bohaterem negatywnym czy nie
To idzie dla Hunka na "plus"Nie ratowal Birkina,
Z jednej strony Hunk jest służbistą, dla którego liczą się tylko misja - sam to przyznaje w końcowej wstawce scenariusza w Umbrella Chronicles. Pod koniec słychać przez radio wzywającą pomocy członkinie drużyny Hunka, ale on kwituje to tylko słowami "This is war and survival is your responsibility" wiec wniosek nasuwa sie sam.
Z drugiej jednak w Code:Veronica Hunk w swoim raporcie wyraża niepokój o bezpieczeństwo swoje i członków oddziału i nie chce narażać ich bez potrzeby. Być może wydarzenia w Raccoon City tak na niego wpłynęły.
A tak na marginesie na stronce evilunleashed w opisie 4th survivor redaktorzy stronki posłużyli się nazwiskiem James Cooper jako rzekoma tożsamość Hunka. Ciekawość mnie zżera, czy mają jakieś wiarygodnie źródło czy po prostu kogoś wyobraźnia poniosła
Link poniżej...
http://www.evilunleashed.com/euv3x/resi ... e=survivor
Z drugiej jednak w Code:Veronica Hunk w swoim raporcie wyraża niepokój o bezpieczeństwo swoje i członków oddziału i nie chce narażać ich bez potrzeby. Być może wydarzenia w Raccoon City tak na niego wpłynęły.
A tak na marginesie na stronce evilunleashed w opisie 4th survivor redaktorzy stronki posłużyli się nazwiskiem James Cooper jako rzekoma tożsamość Hunka. Ciekawość mnie zżera, czy mają jakieś wiarygodnie źródło czy po prostu kogoś wyobraźnia poniosła
http://www.evilunleashed.com/euv3x/resi ... e=survivor
Ostatnio zmieniony pt 03 lip, 2009 przez Mikhail, łącznie zmieniany 1 raz.
Po pierwsze na misję zdobycia wirusa do ogarniętego zarazą Raccoon nie wysyła się byle kogo. To z pewnością nie była ani pierwsza, ani druga, ani nie dziesiąta misja Hunka, tylko jedna z wielu. Potwierdza to pilot śmigłowca, mówiąc: "ZNOWU, tylko Tobie udało się przeżyć..."deus ex pisze:Zgadzam się z Tobą po części. Od razu zaznaczam, że nie jestem superekspertem od RE. Ale nie wiem dlaczego piszesz, że Hunk jest w korporacji kimś ważnym? Skąd to wiesz
?
Hunk kiedyś może faktycznie był tylko najemnikiem, ale po tych wielu misjach musiał zdobyć uznanie i awansować, na kogoś w rodzaju dowódcy zbrojnego ramienia Umbrelli.
Rozkaz zdobycia wirusa dostał od samej szefowej europejskiego wydziału Umbrelli, więc musiał być kimś ważnym.
Po drugie Hunk woził na wyspę Rockford tyranty. Wiedział co wiezie i po co wiezie. Nie był takim "zielonym" najemnikiem jak Carlos Oliveira z UBCS.
Na pewno nie jest człowiekiem typu Spencera, że siedzi za biurkiem i wypełnia papierki, ale swoje do powiedzenia na pewno ma.
Ostatnio zmieniony czw 13 mar, 2008 przez Diadem, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie, żebym się czepiał ale z raportu Hunka (RE:CV) wynika coś zgoła odmiennego. Cytat: "There's one thing that I don't understand. We are normally assigned to special missions. Why were we ordered to transport a frozen capsule this time? I understand that this may be classified as top-secret, but without knowledge of the contents, our safety could be at risk during this transport. This is especially important if the contents are potentially harmful. We would like to ask you provide us with more information, should we be assigned similar missions in the future?" (Tłumaczenie: "Nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Normalnie przydziela się nas do zadań specjalnych. Dlaczego tym razem musieliśmy transportować zamrożoną kapsułę? Rozumiem, że można zakwalifikować to zadanie jako ściśle tajne, ale bez wiedzy o zawartości nasze bezpieczeństwo może być zagrożone podczas transportu. Jest to szczególnie ważne jeśli zawartość jest potencjalnie szkodliwa. Chcielibyśmy prosić o więcej informacji, jeśli w przyszłości bylibyśmy przydzieleni do podobnych zadań.")Diadem pisze: Po drugie Hunk woził na wyspę Rockford tyranty. Wiedział co wiezie i po co wiezie.
Hunk to... Hunk.
To nie jest ani Birkin, gdyż zginął w RE 2 i raczej głupotą i ośmieszeniem ze strony Capcomu było by go wskrzeszać.
To nie jest Wesker - z jednego powodu. Wesker nigdy nie brudzi sobie rąk jeśli nie musi. Kiedy sprawy przybierają zły obrót, a nawet że tak powiem dramatyczny dla niego - dopiero wtedy sam bierze się do roboty. Wesker jest postacią której nie można rozgryźć do końca. Nigdy nie wiadomo jaki ma cel.
To nie jest John, chłopak Ady. Z prostych przyczyn - John is dead. A nawet był w pewnym momencie nieumarłym, w końcu sam zaraził się wirusem i zginął.
Hunk... Postać którą uwielbiam za tajemniczość. Żołnierz, dobrze opłacany trep który ruszy za odpowiednią cenę na najbardziej samobójczą misję. Można go trochę porównać do komandosów Umbrelli, choć on jednak nie działał nigdy na tak szeroką skalę.
Wiadomo że kiedy wysyła się Hunk'a do akcji, to sprawa musi być bardzo poważna.
Jestem też zwolennikiem teorii że nie ma kogoś takiego jak "Hunk". Hunk to nie tylko Mr.Death (który zdobył swój przydomek za to że jako jedyny z oddziału przeżywa. Zawsze. Jego instynkt samozachowawczy jest wprost powalający) a raczej oddział.
Z kolejnego prostego przykładu: RE 2, RE 0. Pojawiają się tam ludzie w identycznych mundurach. Zastanawiam się po prostu, czy czasem Capcom nie robi sobie z nas jaj czasem, że myślimy o jednej postaci kiedy tak naprawdę gania ich kilka
Choć nie ukrywam że materiały w RE 2 i RE 3 dotyczą tej samej osoby.
Hunk jest postacią tajemniczą o której nie wiele wiadomo. I w tym tkwi jego potęga - magnetyzm którym zjednacza sobie graczy.
Myślę że to ma podwójne dno. Ograniczenie informacje o nim, powoduje że każdy z nas może z łatwością się z nim identyfikować, gdyż nic o nim praktycznie nie wiadomo. Skąd można wiedzieć czy to nie sąsiad, zwykły pracownik hipermarketu, czy niezdarny facet którego mija się obok.
Nie wiemy kim jest Hunk dokładnie. I lepiej niech tak pozostanie
To nie jest ani Birkin, gdyż zginął w RE 2 i raczej głupotą i ośmieszeniem ze strony Capcomu było by go wskrzeszać.
To nie jest Wesker - z jednego powodu. Wesker nigdy nie brudzi sobie rąk jeśli nie musi. Kiedy sprawy przybierają zły obrót, a nawet że tak powiem dramatyczny dla niego - dopiero wtedy sam bierze się do roboty. Wesker jest postacią której nie można rozgryźć do końca. Nigdy nie wiadomo jaki ma cel.
To nie jest John, chłopak Ady. Z prostych przyczyn - John is dead. A nawet był w pewnym momencie nieumarłym, w końcu sam zaraził się wirusem i zginął.
Hunk... Postać którą uwielbiam za tajemniczość. Żołnierz, dobrze opłacany trep który ruszy za odpowiednią cenę na najbardziej samobójczą misję. Można go trochę porównać do komandosów Umbrelli, choć on jednak nie działał nigdy na tak szeroką skalę.
Wiadomo że kiedy wysyła się Hunk'a do akcji, to sprawa musi być bardzo poważna.
Jestem też zwolennikiem teorii że nie ma kogoś takiego jak "Hunk". Hunk to nie tylko Mr.Death (który zdobył swój przydomek za to że jako jedyny z oddziału przeżywa. Zawsze. Jego instynkt samozachowawczy jest wprost powalający) a raczej oddział.
Z kolejnego prostego przykładu: RE 2, RE 0. Pojawiają się tam ludzie w identycznych mundurach. Zastanawiam się po prostu, czy czasem Capcom nie robi sobie z nas jaj czasem, że myślimy o jednej postaci kiedy tak naprawdę gania ich kilka
Hunk jest postacią tajemniczą o której nie wiele wiadomo. I w tym tkwi jego potęga - magnetyzm którym zjednacza sobie graczy.
Myślę że to ma podwójne dno. Ograniczenie informacje o nim, powoduje że każdy z nas może z łatwością się z nim identyfikować, gdyż nic o nim praktycznie nie wiadomo. Skąd można wiedzieć czy to nie sąsiad, zwykły pracownik hipermarketu, czy niezdarny facet którego mija się obok.
Nie wiemy kim jest Hunk dokładnie. I lepiej niech tak pozostanie
"In his house at R'lyeh dead Cthulhu waits dreaming."
H.P. Lovecraft
H.P. Lovecraft
Hunk na pewno wiedzial wiecej niz taki Carlos, chociaz moze Umbrella nie byla z tego zadowolona. Napisana przez niego notatka sugeruje, ze pracuje dla Umbrelli od dawna i prawdopodobnie byl przez nia szkolony. Moze nawet "od zera", czyli byl jakims kapralem w U.S. Army i zaciagnal sie do Umbrelli. Lojalny jest - tego nie mozna mu odmowic. Poza tym takie szkolenie wydaje sie logiczne - normalny zolnierz nie ma szans z B.O.W.'ami bo nie wie, czego sie spodziewac. Nawet specjalny cios Hunka sugeruje, ze wie on jak szybko zakonczyc zycie humanoidalnych istot zarazonych wirusem.
Wedlug mnie Hunk nie jest szyszka, bo jest zoldakiem, ale wsrod nich ma na pewno wysoka range (np. dowodca druzyny) i wysylany jest z grupa lub samodzielnie na najwazniejsze akcje.
Wracajac do jego sumiennosci cechujacej sposob wykonywania pracy - sa ludzie o takim charakterze i to nie tylko w wojsku. Ich praca jest celem samym w sobie i nie ma miejsca na moralnosc, etyke czy zbedne pytania. W tym lezy sila Hunka - brak wahania i pewnosc siebie. Moze dlatego nazywaja go Mr. Death - jezeli misja wymaga zostawienia ludzi to on ich zostawi i ewakuuje sie z probka. Byc moze pilot helikoptera watpil, ze innych czlonkow oddzialu nie udalo sie uratowac. Dlatego w zakonczeniu jest wzmianka o tonie jego glosu. Gosc czuje raczej antypatie do naszego komadosa.
Na zakonczenie wspomne, ze gdyby wszyscy pracownicy Umbrelli tak sumiennie wykonywali swoje obowiazki (lojalnie i z poswieceniem) nie doszloby do rozprzestrzenienia sie wirusa. Takie jest moje zdanie (w wiekszosci domysly, ale...).
Wedlug mnie Hunk nie jest szyszka, bo jest zoldakiem, ale wsrod nich ma na pewno wysoka range (np. dowodca druzyny) i wysylany jest z grupa lub samodzielnie na najwazniejsze akcje.
Wracajac do jego sumiennosci cechujacej sposob wykonywania pracy - sa ludzie o takim charakterze i to nie tylko w wojsku. Ich praca jest celem samym w sobie i nie ma miejsca na moralnosc, etyke czy zbedne pytania. W tym lezy sila Hunka - brak wahania i pewnosc siebie. Moze dlatego nazywaja go Mr. Death - jezeli misja wymaga zostawienia ludzi to on ich zostawi i ewakuuje sie z probka. Byc moze pilot helikoptera watpil, ze innych czlonkow oddzialu nie udalo sie uratowac. Dlatego w zakonczeniu jest wzmianka o tonie jego glosu. Gosc czuje raczej antypatie do naszego komadosa.
Na zakonczenie wspomne, ze gdyby wszyscy pracownicy Umbrelli tak sumiennie wykonywali swoje obowiazki (lojalnie i z poswieceniem) nie doszloby do rozprzestrzenienia sie wirusa. Takie jest moje zdanie (w wiekszosci domysly, ale...).
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
A może HUNK to nasz deus ex na forum?
Po prostu ktoś o kim nic podstawowego nie wiemy!
JOHN - mało realne: Adzie by się mogło coś przez to prztrącić w głowie!
WESKER-po co mu dwa oblicza? zresztą na zdjęciu to nie on(wystarczy mi Alfred chcecie jeszcze z HUNKA kogóś takiego złobić?(pisownia celowa
)
Ktoś zupełnie nam nie znany - najlepsza opcja i najbardziej realna
Pan Spencer - nie kojarzę chyba nie mam RE z nim
Ktoś kto jest nam znany a powyżej nie wymieniony - niby kto?
EDIT: cytat:hunk to transwestyta który w domowym zaciszu przebiera się za Aide i po spełnieniu wraca do swojej biologicznej formy,następnie zakłada uniform umbrelli i poluje na gołębie w warszawie w wolnym czasie.
No nie Tyrant ale ty masz wyobraźnię
Po prostu ktoś o kim nic podstawowego nie wiemy!
JOHN - mało realne: Adzie by się mogło coś przez to prztrącić w głowie!
WESKER-po co mu dwa oblicza? zresztą na zdjęciu to nie on(wystarczy mi Alfred chcecie jeszcze z HUNKA kogóś takiego złobić?(pisownia celowa
Ktoś zupełnie nam nie znany - najlepsza opcja i najbardziej realna
Pan Spencer - nie kojarzę chyba nie mam RE z nim
Ktoś kto jest nam znany a powyżej nie wymieniony - niby kto?
EDIT: cytat:hunk to transwestyta który w domowym zaciszu przebiera się za Aide i po spełnieniu wraca do swojej biologicznej formy,następnie zakłada uniform umbrelli i poluje na gołębie w warszawie w wolnym czasie.
No nie Tyrant ale ty masz wyobraźnię
Ostatnio zmieniony czw 13 mar, 2008 przez franc_uz, łącznie zmieniany 1 raz.
r3sid3nt 3vil j3st th3 b3st!! 
A co byście powiedzieli na taki scenariusz, że gdzieś w którymś Residencie na drodze staje nam Hunk i jest wyjątkowo niepozytywnie nastawiony do nas. Albo my, albo on, co oczywiście musi się skończyć jego porażką
Wyobraźcie sobie, że podchodzicie teraz do jego zwłok i możecie ściągnąć jego maskę. I taka chwila zastanowienia... a może jednak lepiej nie wiedzieć kim on był...
Tak sobie pomyślałem, że niezłym zwrotem akcji w serii byłaby wiadomość, że Hunk którego właśnie zabiliśmy był np. ojcem Leona Kennedy'ego, albo Claire Redfield i to oni go zabili!! Czujecie tą załamkę, to zaskoczenie... To byłoby coś.
Jak można nie wiedzieć kto to był Ozwell E. Spencer ZAŁOŻYCIEL KORPORACJI "UMBRELLA".
Tak sobie pomyślałem, że niezłym zwrotem akcji w serii byłaby wiadomość, że Hunk którego właśnie zabiliśmy był np. ojcem Leona Kennedy'ego, albo Claire Redfield i to oni go zabili!! Czujecie tą załamkę, to zaskoczenie... To byłoby coś.
Wow, skandal, na tortury z nimfranc_uz pisze:Pan Spencer - nie kojarzę chyba nie mam RE z nim![]()
Diadem - proszę! Żadnych koligacji rodzinnych, zaginionych ojców i mody na sukces
Tak poza tym to podziwiam twój tok myślenia bo sam niedawno wpadłem na pomysł, żeby dali Hunka jako antagoniste do kolejnego Residenta. Albo chociaż "przeszkadzajkę" (Wesker jest przeszkadzajką i to mistrzowską). Bo konieczność zabicia go to byłby samobój ze strony twórców gry.
A gdyby był wybór, o którym mówisz, to ja bym maski nie ściągał. Koleś twardy był - rispekt. I do piachu
A gdyby był wybór, o którym mówisz, to ja bym maski nie ściągał. Koleś twardy był - rispekt. I do piachu
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
To by było coś!Diadem pisze:A co byście powiedzieli na taki scenariusz, że gdzieś w którymś Residencie na drodze staje nam Hunk i jest wyjątkowo niepozytywnie nastawiony do nas. Albo my, albo on, co oczywiście musi się skończyć jego porażką Wyobraźcie sobie, że podchodzicie teraz do jego zwłok i możecie ściągnąć jego maskę. I taka chwila zastanowienia... a może jednak lepiej nie wiedzieć kim on był...
Tak sobie pomyślałem, że niezłym zwrotem akcji w serii byłaby wiadomość, że Hunk którego właśnie zabiliśmy był np. ojcem Leona Kennedy'ego, albo Claire Redfield i to oni go zabili!! Czujecie tą załamkę, to zaskoczenie... To byłoby coś.
Aha, a jak zabijemy go bombą, miotaczem ognia to co rozpoznasz zwłoki?
Ej lepiej uważaj! W salach to ja torturuję narzędzia tortur, a nie one mnie!Diadem pisze:Wow, skandal, na tortury z nim
Widzicie jacy pomocni jesteście!Diadem pisze:Jak można nie wiedzieć kto to był Ozwell E. Spencer ZAŁOŻYCIEL KORPORACJI "UMBRELLA".
r3sid3nt 3vil j3st th3 b3st!! 
No nie, a tak dobrze się ukryłem. Umbrella na pewno wyleje mnie teraz z robotyfranc_uz pisze:A może HUNK to nasz deus ex na forum?![]()
Coraz bardziej jestem przychylny teorii, że HUNK to nikt konkretny, członek jakiegoś oddziału, komandos. Bo niby dlaczego jego "imię" jest pisane z dużych liter?
Różnice w wyglądzie rozstrząsane w temacie 'Hunk bez maski', to też by świadczyło na korzyść tej teorii. CAPCOM się dobrze bawi widząc, że graczom przychodzą do głowy różne, niekiedy dziwne pomysły na jego temat.
Dla mnie HUNK także jest tylko HUNK'iem. Nie ulega wątpliwości, że zajmuje wysokie stanowisko w Umbrelli.
Moje zdanie na temat tego dlaczego jest tak tajemniczy jest takie, że HUNK jest komandosem i jak każdego komandosa jego tożsamość jest utajniona. Umbrella dba o swoje interesy i wątpię by chciała aby jej wrogowie z łatwością mogli wytropić jej jednego, z ważniejszych komandosów a jego ujawniona tożsamość na pewno ułatwiła by to zadanie. Z tego samego powodu HUNK nosi maskę bo nie wieżę, że zakłada ją bo jest wygodna albo pomaga mu w walce. Nie okłamujmy się HUNK jest świetnie wyszkolony ale nawet on nie jest nieśmiertelny i kuloodporny, a jestem przekonany, że gdyby przeciwnicy Umbrelli chcieli go wykończyć nie użyli tępych zombie tylko wpakowali mu kulkę między oczy. Samo słowo HUNK jest, według mnie pseudonimem operacyjnym, natomiast Mr. Death mogło zostać nadane przez jego towarzyszy ze względu na jego umiejętności przetrwania w, powiedzmy, bardzo niedogodnych sytuacjach oraz tego że potrafi zabić to co dla innych jest nie do zabicia. Nie znamy charakteru HUNK'a, ale być może on sam ma na tyle przerośnięte ego, że zaczął wierzyć w to, że jest śmiercią samą w sobie. Czy HUNK jest postacią negatywną ? Być może niekoniecznie. Krauser mówi Leonowi, że chce przywrócić Umbrellę ponieważ wierzy on w to że to ona przywróci równowagę światu. Być może HUNK wierzy w coś głęboko na tyle, że nie zauważa powagi sytuacji i nie potrafi jej właściwie ocenić. Inną możliwością może być to, że Umbrella wyprała mu mózg i nie mam tu na myśli żadnych wirusów, maszyn ani grzebania w samym mózgu tylko o zwykła propagandę jaką być może wpajają na szkoleniu wiece coś w stylu: " Umbrella poprowadzi świat w lepszą stronę ale nie obędzie sie to bez poświęceń i ofiar, wybieramy mniejsze zło. Czym jest śmierć ludzi mieszkańców małego miasta wobec miliardów żyjących poza nim jest to zło konieczne." I tak dalej. Nie jestem ekspertem w seriach RE i poprawcie mnie jeśli poczynania Umbrelli w Raccoon City z tym co powiedział Krauser mijają się.
Poza tym chciałbym dodać że HUNK może być "Terminatorem" Umbrelli czyli osobą od naprawdę paskudnej roboty.
Tak już zupełnie na marginesie to ubranie HUNK'a jest zaskakująco podobne do mundurów jakie noszą komandosi Brytyjskiego S.A.S. ciekawe czy ty ma jakiś związek z nim samym czy po prostu twórcą gry się on podobał.
Moje zdanie na temat tego dlaczego jest tak tajemniczy jest takie, że HUNK jest komandosem i jak każdego komandosa jego tożsamość jest utajniona. Umbrella dba o swoje interesy i wątpię by chciała aby jej wrogowie z łatwością mogli wytropić jej jednego, z ważniejszych komandosów a jego ujawniona tożsamość na pewno ułatwiła by to zadanie. Z tego samego powodu HUNK nosi maskę bo nie wieżę, że zakłada ją bo jest wygodna albo pomaga mu w walce. Nie okłamujmy się HUNK jest świetnie wyszkolony ale nawet on nie jest nieśmiertelny i kuloodporny, a jestem przekonany, że gdyby przeciwnicy Umbrelli chcieli go wykończyć nie użyli tępych zombie tylko wpakowali mu kulkę między oczy. Samo słowo HUNK jest, według mnie pseudonimem operacyjnym, natomiast Mr. Death mogło zostać nadane przez jego towarzyszy ze względu na jego umiejętności przetrwania w, powiedzmy, bardzo niedogodnych sytuacjach oraz tego że potrafi zabić to co dla innych jest nie do zabicia. Nie znamy charakteru HUNK'a, ale być może on sam ma na tyle przerośnięte ego, że zaczął wierzyć w to, że jest śmiercią samą w sobie. Czy HUNK jest postacią negatywną ? Być może niekoniecznie. Krauser mówi Leonowi, że chce przywrócić Umbrellę ponieważ wierzy on w to że to ona przywróci równowagę światu. Być może HUNK wierzy w coś głęboko na tyle, że nie zauważa powagi sytuacji i nie potrafi jej właściwie ocenić. Inną możliwością może być to, że Umbrella wyprała mu mózg i nie mam tu na myśli żadnych wirusów, maszyn ani grzebania w samym mózgu tylko o zwykła propagandę jaką być może wpajają na szkoleniu wiece coś w stylu: " Umbrella poprowadzi świat w lepszą stronę ale nie obędzie sie to bez poświęceń i ofiar, wybieramy mniejsze zło. Czym jest śmierć ludzi mieszkańców małego miasta wobec miliardów żyjących poza nim jest to zło konieczne." I tak dalej. Nie jestem ekspertem w seriach RE i poprawcie mnie jeśli poczynania Umbrelli w Raccoon City z tym co powiedział Krauser mijają się.
Poza tym chciałbym dodać że HUNK może być "Terminatorem" Umbrelli czyli osobą od naprawdę paskudnej roboty.
Tak już zupełnie na marginesie to ubranie HUNK'a jest zaskakująco podobne do mundurów jakie noszą komandosi Brytyjskiego S.A.S. ciekawe czy ty ma jakiś związek z nim samym czy po prostu twórcą gry się on podobał.
- Kuba Pajączek
- Posty: 203
- Rejestracja: czw 15 lut, 2007
- Lokalizacja: Dolnyśląsk
Właśnie... Ja po jego blond(a raczej siwych) włosach i twarzy z epilogu stwierdziłem... Że to Nicholai!Diadem pisze: Jest wysoko postawioną figurą w korporacji, myślę, że nawet na równi z Nicholaiem
http://www.byond.com/games/DarkerEmerald/TLC
Nowa wersja Resident Evil Online 2(zmieniona nazwa, prawa autorskie i dlatego gra teraz bardziej mocno inspirowana Residentem niż adaptacja).
Nowa wersja Resident Evil Online 2(zmieniona nazwa, prawa autorskie i dlatego gra teraz bardziej mocno inspirowana Residentem niż adaptacja).