Kim jest Hunk?

Ogólne dyskusje o postaciach i przeciwnikach napotykanych w serii Resident Evil (bez ograniczeń na konkretne części serii)

Kim jest Hunk?

John (Chłopak Ady)
10
9%
Albert Wesker
3
3%
Ktoś zupełnie nam nie znany...
75
69%
Pan Spencer
0
Brak głosów
Ktoś kto jest nam znany a powyżej nie wymieniony.
20
19%
 
Liczba głosów: 108

Awatar użytkownika
Finka
Posty: 1083
Rejestracja: wt 13 lut, 2007
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Finka »

Jeszcze się okaże, że HUNK jest szefem Umbrelli :rad5:
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
Awatar użytkownika
Tyrantx
Posty: 663
Rejestracja: czw 15 lut, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tyrantx »

hunk to transwestyta który w domowym zaciszu przebiera się za Aide i po spełnieniu wraca do swojej biologicznej formy,następnie zakłada uniform umbrelli i poluje na gołębie w warszawie w wolnym czasie.
:smiech1: a tak na poważnie to jest to pewnie as w rękawie capcom gdy znudzą się nam zwykli bohaterowie w re.

NEMESIS US: A tak na poważnie to staraj się nie pisać więcej takich pozbawionych taktu postów.

a tak na poważnie więcej poczucia humoru :rad13:
Ostatnio zmieniony pn 15 wrz, 2008 przez Tyrantx, łącznie zmieniany 3 razy.
STARSSss.......
Awatar użytkownika
Saladyn
Posty: 962
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Saladyn »

Zgadzam sie ze zdaniem osob, ktore twierdza, ze Hunk to po prostu elitarny komandos Umbrelli, ktorego tozsamosci nie znamy i w zasadzie nie jest nam ona potrzebna. Mozna bylo nim pograc w RE2 i byl to zdecydowanie najtrudniejszy scenariusz tej gry, a jego przejscie dawalo ogromna satysfakcje. W gruncie rzeczy Hunk to postac negatywna - nie walczy by ratowac ludzi a jedynie by wypelniac rozkazy Umbrelli, ktora kieruje sie wlasnym interesem i charytatywna organizacja bynajmniej nie jest. I choc to wlasnie takie lojalne zoldaki sa odpowiedzialne za wyciaganie wirusow ze stref zapalnych, zeby jacys kolejny durni naukowcy prowadzili nad nimi badania (co skonczy sie wiadomo czym), to jednak jest to dobrze skonstruowany bohater i cieszy sie sympatia.

Hunk to nie Wesker, ani John, ani Ada ani piaty teletubis. I w filmie zrobiliby lepiej wykorzystujac wlasnie ta postac a nie jakichs cieniasow, ktorych pokroil laser.
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3137
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Post autor: Deus Ex »

Saladyn pisze:Mozna bylo nim pograc w RE2 i byl to zdecydowanie najtrudniejszy scenariusz tej gry, a jego przejscie dawalo ogromna satysfakcje.(...)
W gruncie rzeczy Hunk to postac negatywna - nie walczy by ratowac ludzi a jedynie by wypelniac rozkazy Umbrelli, ktora kieruje sie wlasnym interesem i charytatywna organizacja bynajmniej nie jest.
Ha! A co powiesz o scenariuszu To-Fu? Ten jest trudniejszy, bo Hunk ma sporo broni a nasz serek, czy co to jest, może tylko uciekać :rad11: .

Dla mnie Hunk nie jest postacią negatywną, raczej neutralną. On ma przecież wykonywać rozkazy, do tego go przeszkolono. Nie jego rzeczą jest wnikanie czy Umbrella działa na szkodę ludzi. Za nie wykonanie rozkazu Hunka móglby spotkać przykry los. Hunk to żołnierz i ma słuchać. A co on sobie o tym wszystkim myśli, czy współczuje ludziom cierpiącym z powodu jego mocodawców, któż to może wiedzieć...
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1890
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Diadem »

deus ex pisze:Dla mnie Hunk nie jest postacią negatywną, raczej neutralną. On ma przecież wykonywać rozkazy, do tego go przeszkolono.
Nie zapominajmy jednak, że "armia" Umbrelli to nie siły zbrojne jakiegoś państwa. Hunk nie walczy w szczytnym celu, za ojczyznę... Walczy zapewne dla pieniędzy oraz... dlatego, że to lubi.
Tak, tak, on to lubi. Dlatego uśmiecha się, gdy udało mu sie wydostać z Raccoon City i przechwala się, że "śmierci nie można zabić". Gdyby na jego drodze z kanałów na posterunek stanął Leon albo Claire wahałby się czy strzelać do nich??
Ja myślę, że bez namysłu pociągnąłby za spust. Ktoś takie nie może być neutralny.
Nie jest też zwykłym szeregowcem. Jest wysoko postawioną figurą w korporacji, myślę, że nawet na równi z Nicholaiem.
Awatar użytkownika
Saladyn
Posty: 962
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Saladyn »

deus ex pisze: Ha! A co powiesz o scenariuszu To-Fu? Ten jest trudniejszy, bo Hunk ma sporo broni a nasz serek, czy co to jest, może tylko uciekać :rad11: .

Wole jednak grac ludzmi ;)

Wlasnie o to mi chodzilo, ze Hunk jako zolnierz jest postacia negatywna bo wykonuje rozkazy Umbrelli. Nie ratowal Birkina, chcial tylko wydostac wirusa. Zgadzam sie, ze nie zadaje on pytan. A moze powinien. Umbrella i jego moze sie pozbyc, gdy stanie sie niewygodny, a gdyby wirus rozprzestrzenil sie tak jak w filmie Extinction to i zdolnosci Hunka niewiele by mu pomogly. Ogolnie kozak. Widac to nawet w jego dobitkach - Leon, jako policjant, na pewno byl szkolony raczej w obezwladnianiu przestepcow. Hunk wygarnia seria w klate i lamie karki. Zadnego cackania sie. I nie zrozumcie mnie zle - to moja ulubiona postac - twardziel na miare serii. Niemniej swiety nie jest i trzeba to przyznac. To samo tyczy sie Ady. Krauser i Wesker to postacie jednoznacznie negatywne.
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3137
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Post autor: Deus Ex »

Diadem pisze: Nie zapominajmy jednak, że "armia" Umbrelli to nie siły zbrojne jakiegoś państwa. Hunk nie walczy w szczytnym celu, za ojczyznę... Walczy zapewne dla pieniędzy oraz... dlatego, że to lubi.
Tak, tak, on to lubi. Dlatego uśmiecha się, gdy udało mu sie wydostać z Raccoon City i przechwala się, że "śmierci nie można zabić". Gdyby na jego drodze z kanałów na posterunek stanął Leon albo Claire wahałby się czy strzelać do nich??
Ja myślę, że bez namysłu pociągnąłby za spust. Ktoś takie nie może być neutralny.
Nie jest też zwykłym szeregowcem. Jest wysoko postawioną figurą w korporacji, myślę, że nawet na równi z Nicholaiem.
Zgadzam się z Tobą po części :rad12: . Od razu zaznaczam, że nie jestem superekspertem od RE. Ale nie wiem dlaczego piszesz, że Hunk jest w korporacji kimś ważnym? Skąd to wiesz :rad11: ? Stąd już tylko krok do stwierdzenia, że Hunk również odpowiada za ten cały bajzel. Być może (w końcu nie wiadomo kim on dokładnie jest), ale na obecnym etapie zbyt mało wiemy o bohaterze. Od kiedy to "szychy" wysyła się na pewną śmierć, bo tak chyba trzeba nazwać misję ozyskania wirusa. Choć z drugiej strony, działania Umbrelli nie pierwszy raz wykraczają poza obszar logiki. No chyba, że zgłosił się na ochotnika... :rad11: W końcu piszesz, że on to lubi :rad2: . O ile można "to" lubić. Co do ewentualnych przeszkód na jego drodze - pewnie stałoby sie tak jak myślisz, załatwiłby każdego, kto stanąłby mu na drodze. Ale póki co, z tego co wiem, nie zabija nikogo oprócz zombiaków i spółki.
Na pewno kiedyś bedzie można jednoznacznie zdecydować czy jest Hunk bohaterem negatywnym czy nie :rad8: .

Nie ratowal Birkina,
To idzie dla Hunka na "plus" :rad12: .
Awatar użytkownika
Mikhail
Posty: 56
Rejestracja: wt 06 lut, 2007
Lokalizacja: Krobia

Post autor: Mikhail »

Z jednej strony Hunk jest służbistą, dla którego liczą się tylko misja - sam to przyznaje w końcowej wstawce scenariusza w Umbrella Chronicles. Pod koniec słychać przez radio wzywającą pomocy członkinie drużyny Hunka, ale on kwituje to tylko słowami "This is war and survival is your responsibility" wiec wniosek nasuwa sie sam.

Z drugiej jednak w Code:Veronica Hunk w swoim raporcie wyraża niepokój o bezpieczeństwo swoje i członków oddziału i nie chce narażać ich bez potrzeby. Być może wydarzenia w Raccoon City tak na niego wpłynęły.

A tak na marginesie na stronce evilunleashed w opisie 4th survivor redaktorzy stronki posłużyli się nazwiskiem James Cooper jako rzekoma tożsamość Hunka. Ciekawość mnie zżera, czy mają jakieś wiarygodnie źródło czy po prostu kogoś wyobraźnia poniosła ;) Link poniżej...

http://www.evilunleashed.com/euv3x/resi ... e=survivor
Ostatnio zmieniony pt 03 lip, 2009 przez Mikhail, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1890
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Diadem »

deus ex pisze:Zgadzam się z Tobą po części :rad12: . Od razu zaznaczam, że nie jestem superekspertem od RE. Ale nie wiem dlaczego piszesz, że Hunk jest w korporacji kimś ważnym? Skąd to wiesz :rad11: ?
Po pierwsze na misję zdobycia wirusa do ogarniętego zarazą Raccoon nie wysyła się byle kogo. To z pewnością nie była ani pierwsza, ani druga, ani nie dziesiąta misja Hunka, tylko jedna z wielu. Potwierdza to pilot śmigłowca, mówiąc: "ZNOWU, tylko Tobie udało się przeżyć..."
Hunk kiedyś może faktycznie był tylko najemnikiem, ale po tych wielu misjach musiał zdobyć uznanie i awansować, na kogoś w rodzaju dowódcy zbrojnego ramienia Umbrelli.
Rozkaz zdobycia wirusa dostał od samej szefowej europejskiego wydziału Umbrelli, więc musiał być kimś ważnym.
Po drugie Hunk woził na wyspę Rockford tyranty. Wiedział co wiezie i po co wiezie. Nie był takim "zielonym" najemnikiem jak Carlos Oliveira z UBCS.
Na pewno nie jest człowiekiem typu Spencera, że siedzi za biurkiem i wypełnia papierki, ale swoje do powiedzenia na pewno ma.
Ostatnio zmieniony czw 13 mar, 2008 przez Diadem, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mikhail
Posty: 56
Rejestracja: wt 06 lut, 2007
Lokalizacja: Krobia

Post autor: Mikhail »

Diadem pisze: Po drugie Hunk woził na wyspę Rockford tyranty. Wiedział co wiezie i po co wiezie.
Nie, żebym się czepiał ale z raportu Hunka (RE:CV) wynika coś zgoła odmiennego. Cytat: "There's one thing that I don't understand. We are normally assigned to special missions. Why were we ordered to transport a frozen capsule this time? I understand that this may be classified as top-secret, but without knowledge of the contents, our safety could be at risk during this transport. This is especially important if the contents are potentially harmful. We would like to ask you provide us with more information, should we be assigned similar missions in the future?" (Tłumaczenie: "Nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Normalnie przydziela się nas do zadań specjalnych. Dlaczego tym razem musieliśmy transportować zamrożoną kapsułę? Rozumiem, że można zakwalifikować to zadanie jako ściśle tajne, ale bez wiedzy o zawartości nasze bezpieczeństwo może być zagrożone podczas transportu. Jest to szczególnie ważne jeśli zawartość jest potencjalnie szkodliwa. Chcielibyśmy prosić o więcej informacji, jeśli w przyszłości bylibyśmy przydzieleni do podobnych zadań.")
Awatar użytkownika
AT
Posty: 744
Rejestracja: pt 31 sie, 2007
Lokalizacja: Blackbourn
Kontakt:

Post autor: AT »

Hunk to... Hunk.

To nie jest ani Birkin, gdyż zginął w RE 2 i raczej głupotą i ośmieszeniem ze strony Capcomu było by go wskrzeszać.
To nie jest Wesker - z jednego powodu. Wesker nigdy nie brudzi sobie rąk jeśli nie musi. Kiedy sprawy przybierają zły obrót, a nawet że tak powiem dramatyczny dla niego - dopiero wtedy sam bierze się do roboty. Wesker jest postacią której nie można rozgryźć do końca. Nigdy nie wiadomo jaki ma cel.

To nie jest John, chłopak Ady. Z prostych przyczyn - John is dead. A nawet był w pewnym momencie nieumarłym, w końcu sam zaraził się wirusem i zginął.

Hunk... Postać którą uwielbiam za tajemniczość. Żołnierz, dobrze opłacany trep który ruszy za odpowiednią cenę na najbardziej samobójczą misję. Można go trochę porównać do komandosów Umbrelli, choć on jednak nie działał nigdy na tak szeroką skalę.
Wiadomo że kiedy wysyła się Hunk'a do akcji, to sprawa musi być bardzo poważna.

Jestem też zwolennikiem teorii że nie ma kogoś takiego jak "Hunk". Hunk to nie tylko Mr.Death (który zdobył swój przydomek za to że jako jedyny z oddziału przeżywa. Zawsze. Jego instynkt samozachowawczy jest wprost powalający) a raczej oddział.
Z kolejnego prostego przykładu: RE 2, RE 0. Pojawiają się tam ludzie w identycznych mundurach. Zastanawiam się po prostu, czy czasem Capcom nie robi sobie z nas jaj czasem, że myślimy o jednej postaci kiedy tak naprawdę gania ich kilka :P Choć nie ukrywam że materiały w RE 2 i RE 3 dotyczą tej samej osoby.

Hunk jest postacią tajemniczą o której nie wiele wiadomo. I w tym tkwi jego potęga - magnetyzm którym zjednacza sobie graczy.
Myślę że to ma podwójne dno. Ograniczenie informacje o nim, powoduje że każdy z nas może z łatwością się z nim identyfikować, gdyż nic o nim praktycznie nie wiadomo. Skąd można wiedzieć czy to nie sąsiad, zwykły pracownik hipermarketu, czy niezdarny facet którego mija się obok.

Nie wiemy kim jest Hunk dokładnie. I lepiej niech tak pozostanie :)
"In his house at R'lyeh dead Cthulhu waits dreaming."
H.P. Lovecraft
Awatar użytkownika
Saladyn
Posty: 962
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Saladyn »

Hunk na pewno wiedzial wiecej niz taki Carlos, chociaz moze Umbrella nie byla z tego zadowolona. Napisana przez niego notatka sugeruje, ze pracuje dla Umbrelli od dawna i prawdopodobnie byl przez nia szkolony. Moze nawet "od zera", czyli byl jakims kapralem w U.S. Army i zaciagnal sie do Umbrelli. Lojalny jest - tego nie mozna mu odmowic. Poza tym takie szkolenie wydaje sie logiczne - normalny zolnierz nie ma szans z B.O.W.'ami bo nie wie, czego sie spodziewac. Nawet specjalny cios Hunka sugeruje, ze wie on jak szybko zakonczyc zycie humanoidalnych istot zarazonych wirusem.

Wedlug mnie Hunk nie jest szyszka, bo jest zoldakiem, ale wsrod nich ma na pewno wysoka range (np. dowodca druzyny) i wysylany jest z grupa lub samodzielnie na najwazniejsze akcje.

Wracajac do jego sumiennosci cechujacej sposob wykonywania pracy - sa ludzie o takim charakterze i to nie tylko w wojsku. Ich praca jest celem samym w sobie i nie ma miejsca na moralnosc, etyke czy zbedne pytania. W tym lezy sila Hunka - brak wahania i pewnosc siebie. Moze dlatego nazywaja go Mr. Death - jezeli misja wymaga zostawienia ludzi to on ich zostawi i ewakuuje sie z probka. Byc moze pilot helikoptera watpil, ze innych czlonkow oddzialu nie udalo sie uratowac. Dlatego w zakonczeniu jest wzmianka o tonie jego glosu. Gosc czuje raczej antypatie do naszego komadosa.

Na zakonczenie wspomne, ze gdyby wszyscy pracownicy Umbrelli tak sumiennie wykonywali swoje obowiazki (lojalnie i z poswieceniem) nie doszloby do rozprzestrzenienia sie wirusa. Takie jest moje zdanie (w wiekszosci domysly, ale...).
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Awatar użytkownika
franc_uz
Posty: 79
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: z pod mostu

Post autor: franc_uz »

A może HUNK to nasz deus ex na forum? :rad8:
Po prostu ktoś o kim nic podstawowego nie wiemy!
JOHN - mało realne: Adzie by się mogło coś przez to prztrącić w głowie! :zmiesz7:
WESKER-po co mu dwa oblicza? zresztą na zdjęciu to nie on(wystarczy mi Alfred chcecie jeszcze z HUNKA kogóś takiego złobić?(pisownia celowa :rad11: ) :rad10:
Ktoś zupełnie nam nie znany - najlepsza opcja i najbardziej realna :okulary2:
Pan Spencer - nie kojarzę chyba nie mam RE z nim :szok7:
Ktoś kto jest nam znany a powyżej nie wymieniony - niby kto? :rad9:

EDIT: cytat:hunk to transwestyta który w domowym zaciszu przebiera się za Aide i po spełnieniu wraca do swojej biologicznej formy,następnie zakłada uniform umbrelli i poluje na gołębie w warszawie w wolnym czasie.

No nie Tyrant ale ty masz wyobraźnię :smiech5:
Ostatnio zmieniony czw 13 mar, 2008 przez franc_uz, łącznie zmieniany 1 raz.
r3sid3nt 3vil j3st th3 b3st!! :D
Awatar użytkownika
Diadem
Posty: 1890
Rejestracja: sob 16 cze, 2007
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Diadem »

A co byście powiedzieli na taki scenariusz, że gdzieś w którymś Residencie na drodze staje nam Hunk i jest wyjątkowo niepozytywnie nastawiony do nas. Albo my, albo on, co oczywiście musi się skończyć jego porażką ;) Wyobraźcie sobie, że podchodzicie teraz do jego zwłok i możecie ściągnąć jego maskę. I taka chwila zastanowienia... a może jednak lepiej nie wiedzieć kim on był...

Tak sobie pomyślałem, że niezłym zwrotem akcji w serii byłaby wiadomość, że Hunk którego właśnie zabiliśmy był np. ojcem Leona Kennedy'ego, albo Claire Redfield i to oni go zabili!! Czujecie tą załamkę, to zaskoczenie... To byłoby coś.
franc_uz pisze:Pan Spencer - nie kojarzę chyba nie mam RE z nim :szok7:
Wow, skandal, na tortury z nim ;) ;) Jak można nie wiedzieć kto to był Ozwell E. Spencer ZAŁOŻYCIEL KORPORACJI "UMBRELLA".
Awatar użytkownika
Saladyn
Posty: 962
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Saladyn »

Diadem - proszę! Żadnych koligacji rodzinnych, zaginionych ojców i mody na sukces ;) Tak poza tym to podziwiam twój tok myślenia bo sam niedawno wpadłem na pomysł, żeby dali Hunka jako antagoniste do kolejnego Residenta. Albo chociaż "przeszkadzajkę" (Wesker jest przeszkadzajką i to mistrzowską). Bo konieczność zabicia go to byłby samobój ze strony twórców gry.

A gdyby był wybór, o którym mówisz, to ja bym maski nie ściągał. Koleś twardy był - rispekt. I do piachu ;)
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Awatar użytkownika
franc_uz
Posty: 79
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: z pod mostu

Post autor: franc_uz »

Diadem pisze:A co byście powiedzieli na taki scenariusz, że gdzieś w którymś Residencie na drodze staje nam Hunk i jest wyjątkowo niepozytywnie nastawiony do nas. Albo my, albo on, co oczywiście musi się skończyć jego porażką Wyobraźcie sobie, że podchodzicie teraz do jego zwłok i możecie ściągnąć jego maskę. I taka chwila zastanowienia... a może jednak lepiej nie wiedzieć kim on był...

Tak sobie pomyślałem, że niezłym zwrotem akcji w serii byłaby wiadomość, że Hunk którego właśnie zabiliśmy był np. ojcem Leona Kennedy'ego, albo Claire Redfield i to oni go zabili!! Czujecie tą załamkę, to zaskoczenie... To byłoby coś.
To by było coś! :okulary1: ale Capcom jest na tyle bystry, że aż głupi skoro sami nie wiedzą co się dzieje w historii RE{albo tylko my tak twierdzimy} to co miałoby im coś takiego przyjść do głowy :rad2: a HUNK to przypadek czy też taki skrót nickowy?

Aha, a jak zabijemy go bombą, miotaczem ognia to co rozpoznasz zwłoki? :rad5:
Diadem pisze:Wow, skandal, na tortury z nim
Ej lepiej uważaj! W salach to ja torturuję narzędzia tortur, a nie one mnie! :rad11:
Diadem pisze:Jak można nie wiedzieć kto to był Ozwell E. Spencer ZAŁOŻYCIEL KORPORACJI "UMBRELLA".
Widzicie jacy pomocni jesteście! :tgrin:
r3sid3nt 3vil j3st th3 b3st!! :D
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3137
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Post autor: Deus Ex »

franc_uz pisze:A może HUNK to nasz deus ex na forum? :rad8:
No nie, a tak dobrze się ukryłem. Umbrella na pewno wyleje mnie teraz z roboty :zmiesz2:

Coraz bardziej jestem przychylny teorii, że HUNK to nikt konkretny, członek jakiegoś oddziału, komandos. Bo niby dlaczego jego "imię" jest pisane z dużych liter?
Różnice w wyglądzie rozstrząsane w temacie 'Hunk bez maski', to też by świadczyło na korzyść tej teorii. CAPCOM się dobrze bawi widząc, że graczom przychodzą do głowy różne, niekiedy dziwne pomysły na jego temat.
Drax
Posty: 2
Rejestracja: ndz 17 sie, 2008
Lokalizacja: Polska

Post autor: Drax »

Dla mnie HUNK także jest tylko HUNK'iem. Nie ulega wątpliwości, że zajmuje wysokie stanowisko w Umbrelli.

Moje zdanie na temat tego dlaczego jest tak tajemniczy jest takie, że HUNK jest komandosem i jak każdego komandosa jego tożsamość jest utajniona. Umbrella dba o swoje interesy i wątpię by chciała aby jej wrogowie z łatwością mogli wytropić jej jednego, z ważniejszych komandosów a jego ujawniona tożsamość na pewno ułatwiła by to zadanie. Z tego samego powodu HUNK nosi maskę bo nie wieżę, że zakłada ją bo jest wygodna albo pomaga mu w walce. Nie okłamujmy się HUNK jest świetnie wyszkolony ale nawet on nie jest nieśmiertelny i kuloodporny, a jestem przekonany, że gdyby przeciwnicy Umbrelli chcieli go wykończyć nie użyli tępych zombie tylko wpakowali mu kulkę między oczy. Samo słowo HUNK jest, według mnie pseudonimem operacyjnym, natomiast Mr. Death mogło zostać nadane przez jego towarzyszy ze względu na jego umiejętności przetrwania w, powiedzmy, bardzo niedogodnych sytuacjach oraz tego że potrafi zabić to co dla innych jest nie do zabicia. Nie znamy charakteru HUNK'a, ale być może on sam ma na tyle przerośnięte ego, że zaczął wierzyć w to, że jest śmiercią samą w sobie. Czy HUNK jest postacią negatywną ? Być może niekoniecznie. Krauser mówi Leonowi, że chce przywrócić Umbrellę ponieważ wierzy on w to że to ona przywróci równowagę światu. Być może HUNK wierzy w coś głęboko na tyle, że nie zauważa powagi sytuacji i nie potrafi jej właściwie ocenić. Inną możliwością może być to, że Umbrella wyprała mu mózg i nie mam tu na myśli żadnych wirusów, maszyn ani grzebania w samym mózgu tylko o zwykła propagandę jaką być może wpajają na szkoleniu wiece coś w stylu: " Umbrella poprowadzi świat w lepszą stronę ale nie obędzie sie to bez poświęceń i ofiar, wybieramy mniejsze zło. Czym jest śmierć ludzi mieszkańców małego miasta wobec miliardów żyjących poza nim jest to zło konieczne." I tak dalej. Nie jestem ekspertem w seriach RE i poprawcie mnie jeśli poczynania Umbrelli w Raccoon City z tym co powiedział Krauser mijają się.

Poza tym chciałbym dodać że HUNK może być "Terminatorem" Umbrelli czyli osobą od naprawdę paskudnej roboty.

Tak już zupełnie na marginesie to ubranie HUNK'a jest zaskakująco podobne do mundurów jakie noszą komandosi Brytyjskiego S.A.S. ciekawe czy ty ma jakiś związek z nim samym czy po prostu twórcą gry się on podobał.
Awatar użytkownika
Kuba Pajączek
Posty: 203
Rejestracja: czw 15 lut, 2007
Lokalizacja: Dolnyśląsk

Post autor: Kuba Pajączek »

Diadem pisze: Jest wysoko postawioną figurą w korporacji, myślę, że nawet na równi z Nicholaiem
Właśnie... Ja po jego blond(a raczej siwych) włosach i twarzy z epilogu stwierdziłem... Że to Nicholai! :szok1: :szok6:
http://www.byond.com/games/DarkerEmerald/TLC
Nowa wersja Resident Evil Online 2(zmieniona nazwa, prawa autorskie i dlatego gra teraz bardziej mocno inspirowana Residentem niż adaptacja).
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3137
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Post autor: Deus Ex »

A na tym arcie HUNK ma siwe włosy :/?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Postaci i przeciwnicy w serii Resident Evil”