Nieliniowość w Residentach...
Nieliniowość w Residentach...
fajną sprawą w grach jest tak zwana "nie liniowość" czyli np: zrobię coś w punkcie a co będzie miało znaczenie na wydarzenia w punkcie b.....
najbardziej nieliniowy resident to chyba re1 i re3 ale z naciskiem na re1,do dziś co po nie którzy mogą się zaplątać (jak uratować barrego itp), ale takie niuanse można spotkać też w re2 czy re0,re cv.......
jakie zaobserwowaliście uzależnienia od pewnych czynności w re (scenki ,zdobycie innych przedmiotów itp...)
np:re3 przy pewnej scence można rozwalić nemesisa bez używania broni a do tego pomiot znika i zostawia "nagrodę" (akcja na wieży ze światłem) ale za to potem biega na dole...
najbardziej nieliniowy resident to chyba re1 i re3 ale z naciskiem na re1,do dziś co po nie którzy mogą się zaplątać (jak uratować barrego itp), ale takie niuanse można spotkać też w re2 czy re0,re cv.......
jakie zaobserwowaliście uzależnienia od pewnych czynności w re (scenki ,zdobycie innych przedmiotów itp...)
np:re3 przy pewnej scence można rozwalić nemesisa bez używania broni a do tego pomiot znika i zostawia "nagrodę" (akcja na wieży ze światłem) ale za to potem biega na dole...
Ostatnio zmieniony pt 25 maja, 2007 przez Tyrantx, łącznie zmieniany 1 raz.
STARSSss.......
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
nooooo, to prawda, swoją drogą pewną nie liniowość mamy taż w RE2 mianowicie scenariusze: mamy po 2 alternatywne scenariusze dla Leona i Claire dzięki czemu możemy zobaczyć co w danej sytuacji zrobiłby Leon a co Claire ( np przy spotkaniu Anett ).
No ale największą nieliniowością faktycznie może pochwalić się RE1 (ratunek Barry'ego , walka z Tyrantem na lotnisku lub nie itp). O ile jednak wiem RE: Rebirth też ma sporo takich motywów ( niestety nie grałem w tą część więc opieram się tylko na pogłoskach słyszanych tu i tam
). W RE3 motyw szybkich decyzji też jest ciekawy, bo czasem możemy znaleźć się w zupełnie nowych sytuacjach (oh, hello Nemmy
! ), no i rzecz jasna końcówka z Barrym rulez, szoda tylko że ta gra jest taka krótka, praktycznie można ją przejść w tyle czasu co jeden scenariusz z RE2, no ale tam jest ich aż 4......
No ale największą nieliniowością faktycznie może pochwalić się RE1 (ratunek Barry'ego , walka z Tyrantem na lotnisku lub nie itp). O ile jednak wiem RE: Rebirth też ma sporo takich motywów ( niestety nie grałem w tą część więc opieram się tylko na pogłoskach słyszanych tu i tam
Ostatnio zmieniony pt 25 maja, 2007 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 1 raz.
W REmake uproszczono, i to bardzo, motyw z Barrym. O ile się nie mylę, to czy przeżyje czy nie zależy od tego, czy odda się mu broń czy też nie. Jeżeli nie odda, wówczas w jeszcze tej same cut-scence ginie.
.
Co do nieliniowości, w RE3 jest jeszcze sporo smaczków w rodzaju, jeżeli pójdziesz gdzieś indziej, to stanie się coś innego. Przykładem jest chociażby pierwsze spotkanie z Carlosem (budynek prasy czy restauracja), alternatywna scenka z Mikhailem rozwalającym zombiaki (i tu również, albo za pomocą granata, albo za pomocą beczki), czy też dwie (albo i trzy, nie pamiętam już) różne cut-scenki, gdy Carlos dostarcza Jill szczepionkę.
O tym, że można usłyszeć Barry'ego przez radio już nawet nie wspominam
.
Code Veronica ma już niestety dużo mniejszą nieliniowość, sprowadzającą się głównie do tego, czy przyniesie się Rodrigowi lekarstwo, ile zombiaków się wybije grając Stevem, czym się załatwi Nosferatu (cut-scenka, gdy ostatni strzał zostanie oddany ze snajperki w serce) oraz czy wyłowi się Nosferatu przed czy po walce z Alexią. I to chyba wszystko.
W RE2 spartolili wg mnie ten zapping system, gdyż na dobrą sprawę to dotyczy to jedynie ekwipunku wziętego ze schowka z podziemiach i otwarcia podwójnych drzwi w laboratorium. Plus (chyba) jeżeli nie zabije się Marvina w formie zombiaka w scenariuszu A, będzie on dalej łaził w scenariuszu B.
Co do nieliniowości, w RE3 jest jeszcze sporo smaczków w rodzaju, jeżeli pójdziesz gdzieś indziej, to stanie się coś innego. Przykładem jest chociażby pierwsze spotkanie z Carlosem (budynek prasy czy restauracja), alternatywna scenka z Mikhailem rozwalającym zombiaki (i tu również, albo za pomocą granata, albo za pomocą beczki), czy też dwie (albo i trzy, nie pamiętam już) różne cut-scenki, gdy Carlos dostarcza Jill szczepionkę.
O tym, że można usłyszeć Barry'ego przez radio już nawet nie wspominam
Code Veronica ma już niestety dużo mniejszą nieliniowość, sprowadzającą się głównie do tego, czy przyniesie się Rodrigowi lekarstwo, ile zombiaków się wybije grając Stevem, czym się załatwi Nosferatu (cut-scenka, gdy ostatni strzał zostanie oddany ze snajperki w serce) oraz czy wyłowi się Nosferatu przed czy po walce z Alexią. I to chyba wszystko.
W RE2 spartolili wg mnie ten zapping system, gdyż na dobrą sprawę to dotyczy to jedynie ekwipunku wziętego ze schowka z podziemiach i otwarcia podwójnych drzwi w laboratorium. Plus (chyba) jeżeli nie zabije się Marvina w formie zombiaka w scenariuszu A, będzie on dalej łaził w scenariuszu B.
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
hehe co do akcji z nosferatu i ze snajperką to udało mi się to zrobić tylko raz, ale była satysfakcjaMr_Zombie pisze:Code Veronica ma już niestety dużo mniejszą nieliniowość, sprowadzającą się głównie do tego, czy przyniesie się Rodrigowi lekarstwo, ile zombiaków się wybije grając Stevem, czym się załatwi Nosferatu (cut-scenka, gdy ostatni strzał zostanie oddany ze snajperki w serce
Ostatnio zmieniony pt 25 maja, 2007 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 1 raz.
huh!? właśnie o co chodzi z tym zapaleniem w kominku , bo chyba nie tylko to że podświetla miejsce amunicji.....,co do re:cv jest jeszcze jedna sprawa jeśli chodzi o chyba o kałasza albo magnum jak nie ugasimy wcześniej pożaru to broni niet...
i kurcze od czego zależy w re3 czy na końcu jest barry czy go niema i to samo co do Michaiła ,może go załatwić nemek albo my rozwalając helikopter...
i kurcze od czego zależy w re3 czy na końcu jest barry czy go niema i to samo co do Michaiła ,może go załatwić nemek albo my rozwalając helikopter...
STARSSss.......
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
kiedy spotykamy na moście Nemesisa ( przed wejściem do "oczyszczalni" na końcówce gry) mamy wybór czy go zepchnąć lub samemu zeskoczyć:Tyrantx pisze:w re3 czy na końcu jest barry czy go niema
jeśli go zepchniemy na outrze z miasta odlecą helikopterem tylko Jill i Carlos
a jeśli sami zeskoczymy to w outrze na ratunek bohaterom przyleci "da man" Barry
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
emm.....
? ja wiem tylko że jak spotykamy Carlosa w tramwaju (zaraz po jego naprawieniu) to daje nam czerwone naboje do granatnika. Na pewno Carlos daje jeszcze jakieś naboje gdy wyskoczymy przez okno tramwaju, i spotykamy go w bibliotece ( chyba te zamrażające?)
, bo jeśli nadusimy hamulce w tramwaju to mamy piękną scenę gdy Jill sprzedaje " face crushera" (mega liścia) Carlosowi , więc tu o czułościach nie ma mowy

Ostatnio zmieniony pt 25 maja, 2007 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 2 razy.
ups pomyłka masz racje chodziło o te zamrażające i wyskok...,mówiłem z pamięci 
hmm a z re4? tam się nie dopatrzyłem jakiś konkretów...,kolejny powód że resident idzie w złą stronę UPROSZCZENIA!!
hmm a z re4? tam się nie dopatrzyłem jakiś konkretów...,kolejny powód że resident idzie w złą stronę UPROSZCZENIA!!
Ostatnio zmieniony pt 25 maja, 2007 przez Tyrantx, łącznie zmieniany 1 raz.
STARSSss.......
Jeżeli chodzi o Lioniowość zdecydowanie prym wiedzie RE4, w nieliniowości RE3
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
Mr_Zombie pisze:Co do nieliniowości, w RE3 jest jeszcze sporo smaczków w rodzaju, jeżeli pójdziesz gdzieś indziej, to stanie się coś innego. (...) alternatywna scenka z Mikhailem rozwalającym zombiaki (i tu również, albo za pomocą granata, albo za pomocą beczki), czy też dwie (albo i trzy, nie pamiętam już) różne cut-scenki, gdy Carlos dostarcza Jill szczepionkę.
Plus (chyba) jeżeli nie zabije się Marvina w formie zombiaka w scenariuszu A, będzie on dalej łaził w scenariuszu B.
Hmmm, to z RE3 mnie zagiales
Ogolnie proponuje zalozyc przy kazdej czesci RE temat z ciekawostkami i tam je wrzucac, bo tu nie o to raczej autorowi tematu chodzilo (w RE3 i RE4 takowe juz sa)
Odnosnie tego, o co chodzilo
A jesli chodzi o liniowosc: RE4 i basta...
-
Dark Prince
- Posty: 436
- Rejestracja: pt 02 mar, 2007
- Lokalizacja: G d z i e ś
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
to fakt ale RE4 jest na tyle świetny że można mu to wybaczyć poza tym o ile się nie mylę grająć na noramlu i wyższych poziomach trudności odwiedzamy lokacje niedostępne dla poziomu easy....więc zawsze to jakieś urozmaicenie (na początek i konieckindred pisze:soja droga RE1/R3 najwiecej kombinacji czworeczka jest Boska ale niestety brak jakich kolwiek zmian grrrr lenie z Capcom
Ostatnio zmieniony czw 31 maja, 2007 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 1 raz.
Co do kominka to tylko rozświetla on pomieszczenie też byłem zawiedzionyTyrantx pisze:huh!? właśnie o co chodzi z tym zapaleniem w kominku , bo chyba nie tylko to że podświetla miejsce amunicji.....,co do re:cv jest jeszcze jedna sprawa jeśli chodzi o chyba o kałasza albo magnum jak nie ugasimy wcześniej pożaru to broni niet...
i kurcze od czego zależy w re3 czy na końcu jest barry czy go niema i to samo co do Michaiła ,może go załatwić nemek albo my rozwalając helikopter...
A co do magnum to nalezy pomiętać o zabraniu zużytej gaśnicy z lokacji z wykrywaczem metali. Pierwszym razem też o niej zapomniałem.
O co do pomnika to nie mam pojecia
- Barry Norris
- Posty: 828
- Rejestracja: śr 02 kwie, 2008
- Lokalizacja: Danzig
Zgadzam się z Tobą, RE1 można było przejść [przejść, nie ukończyć] na wiele, wiele sposobów, a wybory nurtu jakim idziemy są tak prozaiczne jak to, czy najpierw pójdziemy po shotgun'a czy po bazooke... I tak Barry pojawia się w różnych miejscach i może zginąć w dwóch różnych miejscach [kanały lub LAB], Chrisa ratujemy lub nie, Wesker ginie lub ucieka, itd itd...MiGoo pisze:Odnosnie tego, o co chodziloWg mnie najbardziej nieliniowym byl/jest RE1, tam naprawde sporo rzeczy zalezalo od tego, co wczesniej sie robilo - od chocby Jill + baryy i sufit, lekarstwo dla Richarda, smierc badz nie Barry'ego, nie wspominajac juz o mnostwie roznych drog dotarcia do pewnych pomieszczen. Mozna bylo isc tak, albo tak, albo jeszcze tak, i to bylo SUPER
A jesli chodzi o liniowosc: RE4 i basta...
"An open mind is like a fortress with it's gate unguarded" - Kronikarz Isador Akios, 3 Kompania Zakonu Krwawych Kruków, Kosmiczny Marine
"WAAAAAAAAGHHHHHHHH!!!!!" Burszuj Gorgutz Łofca Czerepuf, dowódca orkowych kohort.
"Blood for the Blood God! Skulls for the Skull Throne!" - Lord Chaosu Elifiasz Zdobywca, dowódca sekty, Pożeraczy Światów
"WAAAAAAAAGHHHHHHHH!!!!!" Burszuj Gorgutz Łofca Czerepuf, dowódca orkowych kohort.
"Blood for the Blood God! Skulls for the Skull Throne!" - Lord Chaosu Elifiasz Zdobywca, dowódca sekty, Pożeraczy Światów
Nieliniowosc to fajny bonus, ale kilka rzeczy tworcy musieli zrobic liniowych, zeby sie gracz nie pogubil (ja tak mialem np. w Morrowindzie...). Ktore drzwi zamknac i jak ograniczyc miasto, zeby czlowiek tego nie poczul a jednoczesnie nie latal jak zakrecony wariat?
Prawdziwa nieliniowosc bedzie wtedy, gdy zrobia skomplikowana gre o cywilu z Raccoon City, ktory moze lazic po calym miescie. Na pewno byloby mnostwo map i tak dalej, ale to od gracza zalezy, czy bedzie bieg przez pusty plac i zombiaki go otocza i zjedza. A bic sie bedzie mozna wszystkim - rurka i bejsbolem
Prawdziwa nieliniowosc bedzie wtedy, gdy zrobia skomplikowana gre o cywilu z Raccoon City, ktory moze lazic po calym miescie. Na pewno byloby mnostwo map i tak dalej, ale to od gracza zalezy, czy bedzie bieg przez pusty plac i zombiaki go otocza i zjedza. A bic sie bedzie mozna wszystkim - rurka i bejsbolem
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Ale taka gra mogłaby się szybko znudzić.Saladyn pisze: Prawdziwa nieliniowosc bedzie wtedy, gdy zrobia skomplikowana gre o cywilu z Raccoon City, ktory moze lazic po calym miescie. Na pewno byloby mnostwo map i tak dalej, ale to od gracza zalezy, czy bedzie bieg przez pusty plac i zombiaki go otocza i zjedza. A bic sie bedzie mozna wszystkim - rurka i bejsbolem
