Nieliniowość w Residentach...

Rozmowy o serii Resident Evil na tematy nie pasujące do pozostałych for
Awatar użytkownika
AT
Posty: 744
Rejestracja: pt 31 sie, 2007
Lokalizacja: Blackbourn
Kontakt:

Post autor: AT »

fenrir pisze: Ale taka gra mogłaby się szybko znudzić.
Owszem może. Ale jeśli nie zrobimy z tego gry - sieczki, w której każdego zombiego da się zabić baseballem, a trza będzie uciekać i zbierać naboje, byłoby to coś. No i gdyby w całym tym mieście, na każdym kroku coś się działo - np. tu ktoś cię goni, tam ktoś ucieka przed Zombie, tu coś jeszcze, tu coś jeszcze... Gra mogłaby być niezła. Takie rzeczy wymagają ogromnego poświęcenia czasu oraz nakładu pracy - więc uważam że byłoby to niemożliwe ;)
Ostatnio zmieniony wt 29 kwie, 2008 przez AT, łącznie zmieniany 1 raz.
"In his house at R'lyeh dead Cthulhu waits dreaming."
H.P. Lovecraft
Awatar użytkownika
StPaul
Posty: 493
Rejestracja: wt 18 wrz, 2007
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Post autor: StPaul »

Czyli najbardziej nieliniowe są Outbreaki ;]
Stay Punk
Awatar użytkownika
Saladyn
Posty: 962
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Saladyn »

Myślę, że dałoby się to jakoś opracować. Oczywiście i nie wszystko i nie wszędzie, ale nowy Alone może pokazać, co wyjdzie z kombinowania.

Miałem na myśli grę w Raccoon City, może z jakimś systemem doświadczenia zdobywanego przez praktyke, gdzie bronią obuchową raczej zombiaki by się uszkadzało, rzadko zabijało. Prawdziwy survival opierałby się, jak w przypadku Residentów, na ucieczce przez zagrożeniem, ucieczce z miasta w ogóle. Może z losowym rozmieszczeniem zombiaków, żeby gracz musiał sprawdzać kilka dróg ucieczki, troszczył się o bezpieczny nocleg, jedzenie - te sprawy. Może w wersji online - ośmiu graczy czy coś takiego.

Wracając do Residentów - to są jednak mocno naciągane motywy nieliniowe - (RE2) może i Claire otwiera Leonowi przejście do biura Ironsa, a on jej na tyły komisariatu, a ze zbrojowni policyjnej można coś wziąć pierwszą postacią, a druga tego nie znajdzie, ale... nadal obie muszą przesuwać statuy, zrobywać inne części klucza bądź same klucze w ten sam sposób i choć skrytka jest ta sama żadne z nich nie widzi przedmiotu dla drugiej postaci.

W RE4 widzi się więcej, gdy zdecydujemy się wracać. Można przegapić sporo filmików w ten sposób, a nawet Broke Butterfly za darmoche. W jedynce (nie rimejku) można było uwolnić drugą postać lub nie (zapominając albo celowo). Pozostaje jeszcze kwestia Barryego oraz Rebeki. Ale i na to są sposoby (tzn. jak zapewnić sobie obecność danej postaci zakończeniu). Zobaczymy, jakie standardy ustanowi RE 5...
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Awatar użytkownika
wiking011
Posty: 218
Rejestracja: czw 13 gru, 2007
Lokalizacja: nieważne

Post autor: wiking011 »

fenrir pisze: Ale taka gra mogłaby się szybko znudzić.
mercenaries jest w 100% otwarte a nie nudzi tak szybko albo wcale nie nudzi zależy od upodobań
nie ma zła są tylko różne warianty dobra
Awatar użytkownika
Saladyn
Posty: 962
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Saladyn »

Mi sie nie znudzila. Dzien bez neckbreakera to dzien stracony, tylko moja narzeczona sie na mnie patrzy jak na kosmite - ile mozna biegac po tej samej wiosce i strzelac do rolnikow szuflujacych krowie guano ;)
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Awatar użytkownika
wiking011
Posty: 218
Rejestracja: czw 13 gru, 2007
Lokalizacja: nieważne

Post autor: wiking011 »

Chciałem sie tylko odwołać na postawie przykładu do tego co napisał fenrir
nie ma zła są tylko różne warianty dobra
Awatar użytkownika
Saladyn
Posty: 962
Rejestracja: pt 15 lut, 2008
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Saladyn »

Wiem. Podawalem swoj przyklad - Handcannon odblokowany, gra ukonczona trzy razy a nie ma to jak sobie pyknac w mercow przed snem :)

Jak myslicie - RE5 nada nowego znaczenia okresleniu "nieliniowosc" w odniesieniu do calej serii?
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Awatar użytkownika
Leon S. Kennedy
Posty: 367
Rejestracja: pt 16 lut, 2007
Lokalizacja: .... i po co?

Post autor: Leon S. Kennedy »

Takie chodzienie aby przeżyć i przy okazji wykonać zadania jest w Dead Rising. Ta gra pokazuje żę jak się chce to mozna coś takiego zrobić, gdyby tylko przenieść akcjie z centrum handlowego do RC. I wtedy: walka z nemezisem przy pomocy ławki lub kija golfowego- bezcenne.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe (ogólne) dyskusje o serii”