Tutaj się nie wypowiem, bo nie wiem może kiedyś spróbuję bo mam tej gry na razie dosyć.Veteran jest satysfakcjonujący, a Pro trochę przesadzony... jeden cios i do piachu
Szczerze to z nimi nie miałem problemów, 3 granaty i po wszystkim, resztę z M3, raz może mnie dziabnęły. Na dalsze odległości Sniper Rifle bo Lickery są bardzo powolne.Lickery z wyglądu przypadły mi do gustu i można przyjąć za pewniak, że Wesker trochę nad nimi popracował i co jak co, ale wyszło im to na plus, bo cholernie ciężko było je wyeliminować... Zwłaszcza jak całą chmarą atakowały.
Między veteranem a normal nie zauważyłem jakiejś wielkiej różnicy. Trochę więcej damage zadają. Ja przynajmniej nie odczułem tego tak bardzo.Jednak na veteranie od podstaw momentami było naprawdę ciężko...
Jedyny przeciwnik, z którym miałem problemy i zresztą najlepszy dla mnie to Reaper. Może mucha, ale szybka i od razu zabija więc tu poziom nie ma nic do rzeczy.
Z żadnym bossem nie miałem problemów tylko właśnie z Ndesu, bo jest się uziemionym. Wesker&Jill z nimi w ogóle nie walczyłem. Wystarczyło się 7 minut ukrywać i tyle. Zdarcie urządzenia z Jill, wystarczy być cały czas w ruchu. Z resztą właśnie cały czas się ruszając żaden boss nas nie dogoni bo są powolne. W RE4 Verdugo, U3(w klatkach) czy Krauser, są znacznie szybsi od Leona i bez uników nie da się praktycznie przejść(oczywiście grając 1 raz). W RE5 bez uników spokojnie się da(no może przy Exelli trzeba trochę się wysilić).
Dla mnie największym problemem była Sheva i na siłę wymuszana współpraca z nią. Bez niej było by jeszcze łatwiej. Ale oczywiście każdemu co innego odpowiada.
