taaaa MGS3 świetny tytuł.........miejscami trudny, ale za to sytyyyy przez duże S
Ok ale nie zbaczajmy z tematu..... mnie w Residencie na normalu dobił fakt tracenie amunicji: oszczędzałem jak można grzejąc gonadosom po nogach, kickując ich lub waląc nożem gdy było trzeba, ale qrcze jak dotarłem do zamku to poprostu miałem tak mało ammo że nie wiedziałem co zrobić, a potem nie sejwonołem gry po walce z tym ślepym szponiastym gościem i zresetowałem grę w akcie zaćmienia umysłu

no i się wkurzyłem, spasowałem i przeszedłem jeszcze raz na easy
zastanawiam się tylko jak będę przechodził następnym razem

rzeby se to i owo urozmaicić....uhahaha