he he do czasu ,chwile postrzelasz i kraty idą w drobny mak...,trzeba być cały czas w ruchu i w gotowości do time event...,ja zamykam krate i Mine Thrower...,i tak 2-3 razy..potem Broken Butterfly...i pacjent schodzi..Mr_Zombie pisze:pomijając oczywiście wykorzystanie beczek, zauważyłem, że To można bardzo łatwo zamknąć w tym korytarzu za kratami. Wówczas można bezpiecznie z odległości do niego strzelać nawet z pistoletu, a on nic nie może nam zrobić ^^.
[Ankieta] Męczarnia
STARSSss.......
Ha a można go nożem rozpykać, ale używając konwencjonalnych pukawek nie jest taki trrudny, więcej kłopotów może sprawić w jeden z klatek niż poza nimi
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
właśnie ,nie lubię akcji z tykającym czasem....,pomimo że nie jest aż tak trudno to jednak ten moment mnie najbardziej stresuje.....,zresztą ja we wszystkich residentach,a jak się włącza samozniszczenie to mam serce w gardle i rozbiegane oczy ...Wesker - Dark Life pisze:więcej kłopotów może sprawić w jeden z klatek niż poza nimi
STARSSss.......
- SnakeMajor
- Posty: 32
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Opole
Dwa giganty banał
, U3 banał, Sallazar banał , Krauser trochę wnerwiający, Chef banał, Saddler banał. Bossowie nie są wymagający w tej grze
Największą trudności dla mnie było rozprawienie się z dwoma gośćmi z piłą w pierwszej wiejskiej zadymie. Biegłem w stronę kościoła za budynkami i odbijałem w lewo gdzie jeden gość już czekał. Gdy udało mi się go rozpykać przy pomocy granatów ciężko było się przebić i dostać do domu ze strzelbą,gdzie gościu pojawiał się po raz drugi. Gdy wchodziło się najpierw do domu to był tylko jeden,a dawał 10k kasy,wiec warto się pofatygować
.
SnakeMajor pisze:Dwa giganty banał , U3 banał, Sallazar banał , Krauser trochę wnerwiający, Chef banał, Saddler banał
Jasne...
A z tego wszystkiego salvador to najmniejszy problem, wystarczy go trzymac na odległosc, co innego super salvador w the Mercenaries
Gdy masz jakiś problem wsiadasz na motor i wszystko znika.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
- SnakeMajor
- Posty: 32
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Opole
Tylko że ja mam ps2, a co do tych 40x to nie za mało?
Skoro jestes taki kozak to polecam starego RE1 Chrisem przejsc
A co do tego Re4 na pc to mnie to troche boli, bo pełno szczyli pisze bzdury na temat całej serii opierajac sie tylko na odczuciach i klimatu z czwórki. Nie chcem robić of topa, w tej cześci troche kłopotów sprawił mi Krauser grając Adą w separate ways
Gdy masz jakiś problem wsiadasz na motor i wszystko znika.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
Nie ma żadnych problemów jesteś tylko ty i maszyna.
- SnakeMajor
- Posty: 32
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Opole
Kwestia oszczędzania ammo
. Zachowując sporo amunicji masz większe szanse
. Jeśli chodzi o stare Re to grałem we wszystkie prócz outbreaków i zero. Jakoś nie mogę się odnaleźć w tym. Re 1 przelazłem Chrisem jak i Re:remake
. Odpuściłem sobie tylko ten tryb z niewidzialnymi zombiakami,bo to już nie był RE tylko God of War
. Jeśli chodzi o moje 40 razy to szacuję,że było tego więcej,ale dla pewności zaniżyłem. Natomiast wracając do moich trudności ciężko jest rozwalić gościa z piła przy pomocy handguna i dwóch granatów. Zwykle gram za każdym razem od nowa,bo granie z dopakowanym sprzętem jest banalne i lamerskie. Tylko użytkowników pc stać na coś takiego 
no cóż snakemajor , za dużo agresji,ale spoko przejdzie ci...,liczy się gra a nie platforma na której grasz,miałem praktycznie wszystkie konsole a kiedyś byłem zatwardziałym amigowcem i pc bee,blaszak,smutas itp...,a w rezultacie nie ma to znaczenia,jeśli kochasz gry to giercujesz uczciwie bez żadnych przekrętów....SnakeMajor pisze:Tylko użytkowników pc stać na coś takiego
STARSSss.......
- SnakeMajor
- Posty: 32
- Rejestracja: ndz 29 lip, 2007
- Lokalizacja: Opole
-
FurryPiter
- Posty: 860
- Rejestracja: śr 07 lut, 2007
- Lokalizacja: Cmentarz
Jeśli chodzi o problemy z przeciwnikami, to 1szy regenerator
Strzelałem do niego ze wszystkiego co miałem pod ręką, dopiero potem sobie darowałem i ruszyłem w drogę żeby użyć tej karty (bo to chyba karta była ?). Potem jeszcze pojawił się problem z tą lepszą wersją regeneratorów, od razu nie chciały dziady wybuchać
Aż nie wiedziałem co robić
No i jeszcze Verdugo, te 3 minuty wydawały mi się wiecznością 
Miałem ten sam problem co Ty, 3 godziny próbowałem go pokonać, niestety bez skutku, dopiero kiedy się cofnąłem do kupca po Infinite RL to coś zdziałałem, ciekawe że na poziomie easy i normal nie sprawiał tyle problemówdeus ex pisze:Mnie największa męczarnię zafundował Krauser na pro, jego słowa "prepare for your death, Leon!" słyszałem tyle razy, że mi się po nocach śniły.